Uporządkować chaos – czy problemy z  integracją sensoryczną to kolejne modne zaburzenie?

DSC_0491wm

Od dłuższego czasu myślałam o tym, by napisać o integracji sensorycznej. Ostatnio wiele się o niej mówi, a „zaburzenia SI” stały się „popularne” jak wcześniej dysleksja czy ADHD. Przed opublikowaniem wpisu powstrzymywały mnie dotąd dwie rzeczy. Po pierwsze, choć jestem psychologiem i co nieco o integracji sensorycznej wiem, to jednak jest to marny skrawek tego, co wiedzą specjaliści z tej dziedziny. Po drugie, chciałam uchronić Czytelników przed  epidemią czegoś, co w środowisku adeptów sztuki lekarskiej zwane jest „syndromem studentów medycyny”, a co w przypadku rodziców można by nazwać „syndromem Gugla-Fejsbuka”. Polega on na doszukiwaniu się u siebie i rodziny objawów chorób i zaburzeń, o których aktualnie się czyta czy słyszy. Doszłam jednak do wniosku, że bardzo podstawowa wiedza o integracji sensorycznej pozwoli zrozumieć niektóre zachowania dzieci, a zainteresowanych zachęci do dalszych poszukiwań.

Integracja sensoryczna to proces, w którym mózg, otrzymując wrażenia od zmysłów porządkuje je i łączy z posiadanym doświadczeniem, aby odpowiednio zareagować na daną sytuację. Informacje płyną do mózgu nie tylko z zewnątrz (dotyk, wzrok, słuch, węch, smak), ale i z wewnątrz (równowaga i czucie ciała).

DSC_0963

Najbardziej podstawowe i najwcześniej kształtujące się systemy zmysłów, istotne dla właściwej integracji sensorycznej, to układ przedsionkowy (umiejscowiony w uchu wewnętrznym i odpowiedzialny za równowagę), proprioceptywny (umiejscowiony w stawach, mięśniach i ścięgnach, oczach i uszach, odpowiedzialny za czucie głębokie/czucie ciała) i dotykowy (umiejscowiony w skórze i na jej powierzchni). Ich początki sięgają kilku tygodni życia płodowego, a właściwy ich rozwój i zintegrowanie tworzą bazę dla pozostałych zmysłów i umiejętności. Dobra integracja sensoryczna pozwala dziecku właściwie odczytywać otoczenie i adekwatnie na nie reagować (motorycznie, emocjonalnie…). Chodzi tu nie tylko o płynny ruch czy mowę, ale też – w dalszej perspektywie – koncentrację uwagi, funkcjonowanie emocjonalne i społeczne.

Co dzieje się, gdy integracja sensoryczna szwankuje?

Wyobraź sobie, że dostałeś zadanie zanotowania dyktowanego tekstu. Jesteś ubrany w spodnie z grubej wełny, a do metek masz przyczepione małe druciki, które drapią Cię przy każdym ruchu. Ciasny golf prawie Cię dusi. Ręce masz zdrętwiałe, a obraz przed oczami dziwnie faluje i pochyla się. Obok Ciebie dyktujący zdanie nauczyciel postawił szklankę z cuchnącą cieczą, a na dodatek jego głos brzmi jak zgrzytanie kredy o tablicę. Krzesło chwieje się i co chwilę wydaje Ci się, że za moment może runąć. Pomyśl o tym, jak trudno Ci się skupić i wykonać zadanie. Jaki niepokój i frustrację może to w Tobie powodować. W końcu – jaki będzie efekt Twojej pracy i reakcja oceniającej Cię osoby, zwłaszcza gdy nie wytrzymasz i nazwiesz jej kawę „śmierdzącą mazią”, a ją samą „wstrętną ropuchą”.

Oczywiście jest to tylko przykład, w dodatku przerysowany i obejmujący wiele zmysłów. Jednak dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej, mimo sprawnego wzroku i słuchu, tak właśnie może odbierać świat. Bodźce mogą docierać do niego jako bardzo silne: zwykły dotyk czy dźwięk odbierany będzie jako nieprzyjemny (nadwrażliwość) lub – przeciwnie – maluch odczuje i zareaguje dopiero na zdecydowane, mocne uściski czy hałasy (podwrażliwość). Co ciekawe, dziecko – naturalnie nastawione na rozwój – będzie dążyło do takiego poziomu bodźców, jaki jest dla niego odpowiedni, na przykład mruczeniem lub zatkaniem uszu zagłuszy nieprzyjemną muzykę, pobudzi zmysł równowagi szybkim bujaniem się na huśtawce, jako niemowlę przeraźliwym płaczem będzie domagało się zmiany nieprzyjemnej pozycji. Nadmiar wrażeń odreaguje pobudzeniem lub – przeciwnie – popadnie w apatię. Problem może dotyczyć jednego lub kilku zmysłów i miewa różne nasilenie, w niektórych sytuacjach przekraczając dopuszczalną normę. Powoduje wtedy  trudności w zwykłym funkcjonowaniu i dalsze powikłania: kłopoty emocjonalne, niewłaściwe zachowania, niepowodzenia w nauce.

Co może (ale nie musi!) zwiastować zaburzenia SI

Niemowlę i małe dziecko (przykładowe objawy)

  • ma kłopoty ze spaniem, często się budzi, śpi „płytko”
  • ma trudności ze ssaniem piersi, złości się gdy pokarm leci wolno
  • ma kłopoty z jedzeniem: je niechętnie, tylko wybrane rzeczy o określonej konsystencji, reaguje odruchem wymiotnym na grudki czy niektóre zapachy
  • boi się określonych dźwięków
  • jest nadaktywne lub apatyczne
  • nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych – smarowania kremem, obcinaniem paznokci
  • drażnią je określone ubrania i samo ubieranie
  • często i silnie złości się
  • przejawia opóźnienia w rozwoju ruchowym i/lub mowy
  • nie lubi lub – przeciwnie – domaga się bujania
  • nie lubi być dotykane, przytulane lub właśnie ściska innych bardzo mocno
  • często traci równowagę, potyka się
  • rozwój mowy jest opóźniony
  • słabo koncentruje się
  • jest rozdrażnione w nowym miejscu, płacze i nie daje się uspokoić
  • protestuje przeciwko niektórym pozycjom, np. nie lubi leżeć na brzuchu

DSC_0928

Przedszkolak (przykładowe objawy)

  • jest nadwrażliwe na hałas, często mówi pod nosem lub zatyka uszy
  • często potyka się, jest niezdarne
  • nie lubi określonych zapachów, reaguje ucieczką lub odruchem wymiotnym albo – przeciwnie – wącha rzeczy intensywnie pachnące
  • ma problem z opanowaniem jazdy na rowerze czy hulajnodze
  • nie lubi bujać się na huśtawce (lub wręcz przeciwnie)
  • wciąż biega i skacze (lub wręcz przeciwnie, jest ospałe)
  • ma trudności w czynnościach manualnych – rysowanie, wycinanie, zapinanie guzików
  • reaguje intensywnie i szybko przechodzi od radości do smutku czy złości
  • ma problemy w koncentracji uwagi, szybko się męczy
  • „boi się” ubrudzić ręce piaskiem czy farbą lub wręcz uwielbia to robić
  • denerwują go metki i niektóre ubrania
  • nie lubi przytulania lub – przeciwnie – domaga się mocnego przytulania, łaskotania itp.
  • często chodzi na palcach

DSC_0418

Dziecko w wieku szkolnym (przykładowe objawy, poza podanymi wcześniej)

  • na lekcji pracuje wolno lub szybko i byle jak
  • jest słabe manualnie – litery są niekształtne
  • ma trudności w czytaniu
  • ma problemy w pisaniu
  • przejawia niechęć do ćwiczeń sportowych
  • podpiera głowę podczas pisania
  • szybko się męczy i nudzi
  • polecenia trzeba mu powtarzać wielokrotnie

Trudności te występują często u dzieci niepełnosprawnych, z autyzmem, ADHD, MPD, ale dotykają też znacznej liczby dzieci zdrowych.

Ktoś powie, „no tak, kiedyś tego nie było…”. Nie było. Dyslektyka nazywało się głąbem, a w lepszym przypadku leniem, dziecko z ADHD draniem i łobuzem, a ktoś z zaburzeniami integracji sensorycznej był fajtłapą, dziwakiem (oraz  – czasami – leniem i draniem).

DSC_0879wm

Wiedza idzie do przodu, zaś warunki dla rozwoju integracji sensorycznej niestety nie. Wzrasta odsetek cesarskich cięć, które oczywiście w wielu przypadkach są konieczne i ratują życie, ale też sprawiają, że dziecko pozbawione jest odpowiedniej stymulacji w procesie fizjologicznego porodu. Noszenie, bujanie i przytulanie niemowlęcia tak ważne dla jego rozwoju przez niektórych uważane jest za „rozpieszczanie” dziecka i niepotrzebną fanaberię. Od najwcześniejszych miesięcy dzieci narażone są na ogromną ilość niezrozumiałych bodźców płynących z telewizji czy tłocznych supermarketów. W późniejszym okresie swobodny ruch na świeżym powietrzu, zabawa klockami czy materiałami plastycznymi wypierana jest przez zbyt długą grę na tablecie i oglądanie bajek. Oczywiście to nie jedyne powody, dla których wiele dzieci przejawia zaburzenia integracji sensorycznej. Nie wszystkie przyczyny jesteśmy w stanie uchwycić, a często są one zupełnie od nas niezależne.

Jeżeli dotąd nie czytałeś o zaburzeniach SI, z pewnością teraz dopasowałeś niektóre z objawów do siebie lub swojego dziecka. Ja na przykład często zapominam co miałam zrobić i wącham rozmaite przedmioty, a już na pewno to, co mam zjeść. Denerwują mnie metki, golfy i sztywne ubrania. To drobne przypadłości, mimo których żyję i mam się dobrze. Każdy ma coś takiego. Jednak jeżeli widzisz, że Twoje dziecko męczą określone objawy, które Cię niepokoją i mogą utrudniać mu funkcjonowanie, udaj się na konsultację do certyfikowanego terapeuty SI (będzie to specjalista, który ukończył minimum szkolenie I i II stopnia pod auspicjami PTIS – Polskie Towarzystwo Integracji Sensorycznej lub PSTIS – Polskie Stowarzyszenie Terapeutów Integracji Sensorycznej; piszę o tym, bo na fali zainteresowania SI wypłynęło wielu naciągaczy). Nie diagnozuj na podstawie tego czy innych artykułów;) Ewentualna terapia, jeżeli jest potrzebna, polega na udziale w zajęciach na sali przypominającej plac zabaw. Jest zwykle atrakcyjna dla dzieci, choć pod pozorem zabawy kryje się (zresztą jak zawsze;) ważna nauka. W jej trakcie odpowiednio stymulowane dziecko uczy się integrować płynące do ciała bodźce i ćwiczy prawidłowe reakcje. Rodzic zaś otrzymuje informacje, jak bawić się i ćwiczyć z dzieckiem w domu.

To, co możemy robić, aby wspierać prawidłowy rozwój integracji sensorycznej, to zapewnić dziecku warunki do swobodnej i różnorodnej aktywności: ruchu, zabawy, kontaktu z bliskimi, różnorodnych wrażeń adekwatnych do wieku i możliwości. (Słowa „swobodna” oraz „różnorodna” są tu kluczowe, ale o tym może innym razem).

DSC_0094wm

Może Cię zainteresować również wpis o kołderkach obciążeniowych stosowanych w terapii SI – znajdziesz go tutaj.

Podziel się
  • http://www.dzieciowo.pl/ Krusz.

    To było naprawdę ciekawe. Nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz – jak dzieci z zaburzeniami SI radzą sobie w życiu jako dorośli. Bo może tak samo jak inni. A może nie. Czy są jakieś dane na ten temat?

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      To zależy od nasilenia zaburzeń. Każdy człowiek rozwija swoje mechanizmy radzenia sobie i „jakoś” funkcjonuje,lepiej lub gorzej. Do terapeutów SI póki co trafiają najczęściej dorośli, u których te zaburzenia występują”przy okazji” autyzmu czy innych problemów.Ale układ nerwowy ma pewną plastyczność i w późniejszym wieku,także jeśli zakłócenia SI są dokuczliwe,można przeanalizować sytuację i przy odpowiedniej motywacji podjąć terapię.Poza reorganizacją otoczenia i odpowiednią dietą będzie to dobrany zestaw ćwiczeń,a może i regularna praca z terapeutą. Mi np.nie przeszkadza to,że golfy mnie duszą -nie zakładam ich,ale np gdybym była modelką (ekhm) to szukałabym ratunku:) Przypominam sobie też,że jedna pani terapeutka mówiła mi,że w b. wielu sferach jako dziecko wykazywała zaburzenia,do dziś źle reaguje na pewne dźwięki, nie jeździ na rowerze itd,ale życie chyba dobrze jej się ułożyło:)

  • http://agumama.pl/ Agumama

    Bardzo ciekawy artykuł.
    Ja sama mam pewne „sensoryczne nadwrażliwości” np nie jestem w stanie chodzić w swetrach do pracy bo nie mogę się skupić jak gryzą, albo preferuję krótsze lub podwinięte rękawy bo takie zwykłe, do nadgarstka mi przeszkadzają, i wiele innych.
    Fajnie się obserwowało, jak moi synowie, zwłaszcza Wiercisław uczą się nowych bodźców. I też na początku byli bardzo nadwrażliwi np. Wiercisław bał się trawy, sznurkowych piłek i pędzelka do mięsa lub ciasta. Z kolei Żółwik długo niekaceptował kocyków.

  • http://martynag.pl/ MartynaG.pl

    Moja babcia zawsze powtarzała – im mniej wiesz – tym jesteś zdrowsza 😉 może warto to czasem przełożyć na nasze życie guglowo-fejsbukowe 🙂

  • Magda

    Dziękuję za ten artykuł. Chciałabym miec ta wiedze dostęp do takich artykułów kilka lat temu…..

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Dla takich komentarzy prowadzę bloga.

  • http://agumama.pl/ Agumama

    Jestem zdania, że niektórych bodźców da się nauczyć, oswoić je.
    Ale piszę jako laik 😉

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku