Tata przyprowadza młodszą… czyli o przygotowaniu starszaka na rewolucję.

_DSC1144a

 

Mówi się, że ciąża trwa 9 miesięcy. Bliźniacza zwykle krócej (choć nie zawsze, znam mamy, które „przenosiły”). Tak czy inaczej, mamy kilka długich miesięcy na wszelkie przygotowania, a i tak będziemy zaskoczeni (oby miło).
Jeśli zostajecie rodzicami po raz drugi, przed Wami misja – przygotowanie pierwszej latorośli na duże zmiany. Przede wszystkim w każdym trudnym momencie warto pamiętać, że pierworodny jest także dzieckiem i narodziny młodszego tego nie zmienią. Tak samo potrzebuje Twojej bliskości i zrozumienia.

Dzięki starszakowi będzie łatwiej i trudniej jednocześnie. Z jednej strony macie już doświadczenie i byle kupka Was nie przestraszy. Z drugiej, do ogarnięcia jest więcej dzieci. Z pewnością zostaniecie mistrzami organizacji!

W zależności od wieku starszaka, możecie spotkać się z różnymi trudnościami.
Jak przygotować niemowlę na młodsze rodzeństwo, czyli opcja rok po roku.
Po pierwsze, warto oswoić niemowlaka z widokiem innych dzieci (niemowląt). Dziecko otoczone samymi dorosłymi może być zdziwione widokiem maleństwa, ale zazwyczaj dziecięca czy niemowlęca twarz budzi w maluchach pozytywne emocje.

Ważne jest także przygotowanie dziecka na sytuacje, gdy mama nie będzie mogła poświęcać mu tyle czasu, co do tej pory. Można więc pomyśleć o częstszym pozostawaniu go pod opieką taty czy babci.

Warto wspólnie poszukiwać bardziej „stacjonarnych” zabaw (po to, by w przyszłości móc np. przeglądać wspólnie książeczki i jednocześnie móc karmić „nowego”). Pod koniec ciąży zapewne nie będziesz już tak energiczna jak dawniej, dziecko zdąży więc oswoić się z sytuacją, że mama zalega na kanapie (a przynajmniej życzę Ci, być miała taki komfort).
Spróbuj zadbać też o większą samodzielność dziecka, np. by w miarę możliwości umiało samo się napić czy pobawić chwilę. Nie zdziw się jednak, gdy po narodzinach maleństwa starszak cofnie się do wcześniejszych etapów rozwoju. To normalne i wszystko wróci do normy.

Jeżeli nie planujesz porodu domowego weź także pod uwagę, że znikniesz dziecku na kilka dni. Dobrze, by nie była to pierwsza taka sytuacja w życiu dziecka. Lepiej to zniesie, gdy będzie miało już doświadczenie, że gdy mama wychodzi, to po pewnym czasie wraca do domu. Ponadto, dziecko będzie czuło się bezpieczniej, jeśli ma stały plan dnia, który będzie taki sam podczas twojej nieobecności. Jeżeli to Ty jesteś osobą, która usypia dziecko, stopniowo opracujcie metody usypiania np. przez tatę. Dzięki temu wszyscy unikniecie stresu, gdy będziesz w szpitalu lub będziesz musiała zająć się młodszym dzieckiem. O tym, jak pomóc dziecku znieść rozstanie, napiszę niedługo.

Gdy rodzeństwa oczekuje małe dziecko…
…do listy potencjalnych problemów dodać musimy zazdrość. Widok małego stworzenia na rękach lub przy piersiach mamy, które dotąd były na wyłączność, budzi ogromne emocje. Wyświechtane już, ale trafne porównanie – starszak czuje to, co byłoby Twoim udziałem, gdyby mąż przyprowadził do domu młodszą kochankę (ale czemu byś się miała złościć, Ciebie będzie kochał tak jak dotąd!;). Na marginesie, przykład ten przytoczył mój mąż, gdy odwiedził mnie w szpitalu. Położna, szykująca kroplówkę, słysząc to zamarła, na chwilę zapadła ta krępująca cisza… „i żeby Pan wiedział, że tak było. Mój przyprowadził…”

Kilkunastomiesięcznemu i starszemu dziecku warto mówić, że mama ma w brzuchu dzidziusia, że brzuch urośnie, a później dziecko urodzi się i będzie mieszkało z Wami. Tłumaczyć tyle, o ile dopytuje. Można odwołać się do zdjęć i pamiątek z czasu wcześniejszej ciąży i niemowlęctwa „starszaka”. Z czasem warto włączyć go także w przygotowanie wyprawki i kącika dla noworodka, ot chociażby mówiąc: „Tu będzie spał Gniewko. Jak myślisz, czy spodoba mu się ta kołderka z misiem?”.

Przy okazji kołderki z misiem… moment tuż po narodzinach nie jest najlepszym na to, by zabierać rzeczy starszaka i oddawać młodszemu. Jeżeli masz plan np. zmienić łóżeczko dziecka, lepiej załatw to na początku ciąży, by uniknąć sytuacji: „nie dość, że przyprowadziła konkurencję, to jeszcze oddała moją kołderkę z misiem!”

Staraj się hamować zapędy otoczenia do przedstawienia dziecku jego świetlanej przyszłości. Często spotkasz się pewnie z tekstami typu „Wspaniale, będziesz starszą siostrą, będziesz się miała z kim bawić”. Warto dodać wtedy: „Tak, ale na początku Gniewko będzie malutki, będzie leżał, nie będzie umiał mówić. Będziemy się nim opiekować i grzechotać zabawkami”. Wszystko po to, by uniknąć rozczarowania małym, rozdartym stworkiem, którym okazał się być wyobrażony towarzysz zabaw. Nie uważam też, by wskazana była przesada w drugą stronę. Mój syn usłyszał kiedyś, że już nie będzie najważniejszy. Oczywiście nie od nas, rodziców. Mam nadzieję, że nie słyszał tego dobrze, ale na wszelki wypadek odpowiedziałam, że „owszem, będzie nadal najważniejszy. Wszystkie nasze dzieci są dla nas najważniejsze.”  Myślę, że najlepiej roztaczać wizję jak najbliższą prawdzie.
Przedszkolak spodziewa się brata lub siostry...
„Synku, czy chciałbyś mieć rodzeństwo?” – spytaliśmy z nadzieją, że tak… bo rodzeństwo już było, tylko bardzo małe, mikroskopijne. „Tak, tak, tak, brata i siostrę!” Uff. „Ale to będzie brat ALBO siostra”. „Ja chcę brata I siostrę”. Synek miał wtedy ponad cztery lata i wieść o rodzeństwie przyjął z entuzjazmem, chwaląc się wszystkim wokół dobrą nowiną. Nie byliśmy jednak pewni, czy rzeczywiście z takim samym entuzjazmem powita dziecko. Na razie zajęliśmy się tłumaczeniem, że będzie jedno. Czas pokazał, że nie mieliśmy racji. Urodziły się dwie dziewczynki.

Jeszcze będąc po tamtej stronie brzucha, dały bratu popalić. Często byłam zmęczona i nie miałam siły bawić się z nim jak dotychczas. Wiele czasu przesypiałam, ale starałam się być blisko. Unikałam też tłumaczenia, że muszę dużo odpoczywać ze względu na siostry. Nie chciałam by narastała w synku złość na nie.

Jednocześnie dbałam o dziewczynki, wszystkie dzieci są przecież równie ważne. Nie nosiłam więc już syna na rękach, nie biegałam za nim (z bliźniaczym brzuchem i tak nie miałam szans;) Dużo spacerowaliśmy i rozmawialiśmy, także o tym, jak będzie wyglądało życie z niemowlętami. Np. gdy mówiłam, że latem będziemy jeździć rowerem, spytałam: „a co zrobimy z dziewczynkami? Przecież dzieci nie mogą zostawać same w domu?” – „Włożymy je do sakwy i pojadą z nami” – odpowiadał mój bystrzak:) Po ustaleniu, że to jednak był żart, doszliśmy do wniosku, że możemy poprosić o pomoc babcię lub zostawić dziewczynki z tatą. Kilkakrotnie wspominaliśmy o tym, że małe dzieci budzą się w nocy i jedzą, dlatego ich łóżeczka muszą być w sypialni.

Jeśli już jesteśmy przy jedzeniu, zależało mi na tym, by synek miał pojęcie karmienia piersią (zdążył już zapomnieć swoje mleczne czasy). Wyjaśniałam mu to m.in. przy pomocy książeczek, nie miałam oporów przed pokazywaniem w nich jak świnka karmi swoje prosięta. Mówiłam, że ludzie to też ssaki, to znaczy że gdy są małe, ssą mleko z piersi mamy.

Szczęśliwie na 5 miesięcy przed narodzinami bliźniaczek, na świecie pojawił się brat cioteczny naszego synka. Dzięki temu widział on noworodka, jego zachowanie, no i wspomniane karmienie. Jeśli dotąd nie było to dla syna jasne, teraz takim się stało: z niemowlęciem nie da się bawić w dom, mechanika czy układać puzzli.

Wracaliśmy często do albumu, w którym były zdjęcia mojego ciążowego brzuszka, taty czekającego na cesarskie cięcie oraz malutkiego synka – narodziny, pierwszy krzyk, odcięcie pępowiny, inkubator… Za każdym razem wraz z mężem mówiliśmy – zgodnie z prawdą – że to był piękny dzień, że byliśmy bardzo szczęśliwi, że marzyliśmy o synku i to marzenie się spełniło.

Synek uczestniczył w przygotowywaniu domu i wyprawki dla dzieci – na tyle, na ile to możliwe. Przeglądając ubranka, pytałam: „jak sądzisz, czy to będzie dobre dla dziewczynek?” Gdy kupowałam coś w sklepach internetowych, pozwalałam wybrać kolor i zdecydować, co będzie dla której siostry. Czasami sam przynosił swoje zabawki i mówił, że to będzie dla dziewczynek. Synek brał również udział w wyborze imion (o jednym zdecydował sam, nad drugim musieliśmy popracować) i przydzieleniu ich siostrom jeszcze zanim się urodziły.

Korzystaliśmy z książek i bajek, w których bohaterowie mają młodsze rodzeństwo. Co ciekawe, synek sam do nich wracał, jakby chcąc oswoić się z tym, co może go czekać (swoją drogą, dzieci naprawdę wiedzą, czego im potrzeba). Szczególnie ukochał sobie dwa tytuły, wybierając je w bibliotece na zmianę: Franklin jest starszym bratem oraz Basia i nowy braciszek.

Tym, co od początku ciąży napawało mnie największymi obawami, był nieunikniony pobyt w szpitalu. Oczywiste było, że potrwa on minimum 5 dni, a mogło być to (i niestety było) o wiele więcej. Ja szybko adaptuję się do nowych warunków i szpital sam w sobie nie był mi straszny. Martwiłam się jednak o to, jak synek zniesie rozłąkę (o tym już niedługo).

Z przygotowań pozostał nam jeszcze taki detal, jednak dość ważny. Otóż ubrania syna znajdowały się w naszej sypialni, w komodzie. Była ona wypchana do granic możliwości i było pewne, że nie zmieszczą się w niej ubrania dodatkowej dwójki dzieci. Dlatego wcześniej zamówiliśmy odpowiednie meble do pokoju syna i na kilka tygodni przed rozwiązaniem zwolniliśmy komodę, tak że nie odczuł on, że pozbawiamy go czegokolwiek na rzecz sióstr.

Syn przyjął dziewczynki naprawdę serdecznie, również dzięki tym wcześniejszym przygotowaniom, dziejącym się mimochodem, codziennie, naturalnie, ale nie nachalnie.

Dajcie znać, jak to jest u Was:)

O tym, jak wyglądało powitanie rodzeństwa oraz jak na co dzień dbamy o dobre relacje między dziećmi, napiszę wkrótce.

Fot. Jagoda Kowalczyk

Podziel się

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

bliźnięta na rowerze cesarskie cięcie; cesarka; znieczulenie podpajęczynówkowe; czym zająć dziecko w podróży; podróż z dzieckiem dogoterapia; kynoterapia; terapia autyzmu; pies terapeuta dzieci w kościele; dziecko podczas Mszy; o maluchch Twardowski dziecko boi się dziewczynka bawi się autami; równościowe przedszkole gotowanie dla bliźniąt gotowanie dla niemowlaka instagram integracja sensoryczna; zaburzenia SI jak ubrać dziecko; czy wychodzić na dwór jak jest zimno; mon petit bleu; bandanka dla dziecka jak wyrwać mleczaka kąpiel bliźniąt karmienie bliźniaków; bliźniaki na piersi karmienie piersią; bank mleka; mleko matki karmienie w kościele; papież o karmieniu piersią kraina mlekiem i miłością płynąca; fotografie mam karmiących książki mojego dzieciństwa; konkurs książkowy mielonka dla dziecka naturalna cesarka; łagodna cesarka; niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niepełnosprawny tata odstawienie od piersi padam na twarz Rbecca Eckler recenzja pamiątki z dzieciństwa pasztet dla niemowlaka; pasztet dla dziecka; domowa vegeta pierwsza zupka placek drożdżowy bez wyrabiania; ciasto drożdżowe bez zagniatania Poród bliźniaczy prezent dla dwulatka; prezent na 2 urodziny przepis truskawki; koktajl truskawkowy; napój mleczny przepis przygotowanie na przyjście rodzeństwa recenzja; Dziewczyny z Powstania; Powstanie Warszawskie rodzeństwo się bije; zgodne rodzeństwo; rodzeństwo rywalizuje rozszerzanie diety Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu sids tęczowe czapeczki; szydełkowe czapeczki; urodziny weleda zabawne dialogi; dzieci mówią; zapiekanka makaronowa; zapiekanka z cukinią; zapiekanka z łososiem zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki zupka