„W natłoku rozmów” – i kto tu powinien się wstydzić?

Rysunek14563

Drodzy czytelnicy! Aby uniknąć kłopotów prawnych, w poniższym tekście zmieniłam imiona, a także nazwę programu. Wszelkie podobieństwo do autentycznych postaci i zdarzeń jest przypadkowe;)

Chyba każdy z Was widział choć fragment tego nadawanego codziennie już od kilkunastu lat talk-show. Ja sama oglądałam go chętnie na początku jego istnienia. Co mnie przyciągało przed ekran? Ciekawe tematy, prawdziwi bohaterowie, realne problemy. Różne punkty widzenia. Na pewno też postać prowadzącej: Ela Bryzga wzbudzała sympatię, z empatią słuchała gości, była taktowna. Eksperci, z którymi nie zawsze się zgadzałam, ale mówiący ciekawie.

W czasie studiów psychologicznych, a później też dziennikarskich nie miałam zbyt wiele czasu na oglądanie takich programów. Kiedy niedawno przypadkiem trafiłam na „W natłoku rozmów”, przecierałam oczy ze zdumienia i byłam po prostu zażenowana. Poziom niebezpiecznie zbliża się do dna, wyznaczanego przez amerykańskie talk-shows. Idiotyczne tematy, goście wyraźnie odgrywający swoje role przed kamerami, przykre komentarze eksperta, niewiele mające wspólnego z psychologią. I tylko Ela zdaje się być ta sama: sympatyczna, dowcipna. Tylko czy można ją nazwać dziennikarką, czy już tylko gwiazdką w kiepskim cyrku? I gdyby nie było to żenujące, może można byłoby się z tego pośmiać. Czy jednak te igrzyska nie kosztują zbyt wiele uczestników? W imię czego dają oni zrobić z siebie dewiantów, złe matki, ofiary losu, a czasem po prostu – przepraszam – głupków? Jak czują się ich dzieci czy rodzeństwo, oglądając ten program i słuchając nieprzychylnych komentarzy ze strony znajomych i nieznajomych.

Wiem, aktor i bohater sztuki czy filmu to nie jedna osoba. W talk-show jednak fikcja miesza się z prawdą. Rozmówcy opowiadają zmyślone historie pod swoim nazwiskiem. Więc są aktorami czy bohaterami? Ela przepytuje i dostaje odpowiedzi, które wcześniej podała rozmówcom jej ekipa. Jest więc dziennikarką czy tylko gra rolę dziennikarki? Pani podpisana jako psycholog robi wstyd sobie czy także kolegom po fachu?

W programie nikt już chyba się nad tym nie zastanawia. Igrzyska są, a tego potrzebuje widownia. Eli i ekspertom na pewno te igrzyska się opłacają, program przynosi od lat ogromne pieniądze. Ktoś to ogląda. A co z bohaterami? Odpowiedzi na to pytanie szukam u Beaty, która wzięła udział w jednym z nagrań.

 

Izabela/Elementarz Mamy:Jak trafiłaś do programu „W natłoku rozmów” ?

Beata: Do programu trafiłam „dzięki” mojemu facetowi, to on chciał jechać, ja nie bardzo. Przekonywał mnie, że to będzie przygoda, zwiedzimy Kraków i tym podobne. Może wstydliwa nie jestem, ale obawiałam się znajomych i słusznie. Faktycznie zostałam źle przez nich odebrana – uważają mnie za taką, jak zostałam pokazana w programie, a nie taką, jak naprawdę jestem.

Czego spodziewałaś się zgłaszając się do programu?

Zupełnie czegoś innego. Nie miałam wyjść na tą najgorszą w oczach znajomych, a tak wyszło.

Opowiedz, jak wyglądały spotkania z realizatorami programu.

Skontaktował się z nami telefonicznie nasz ,,opiekun”, zadał kilka pytań o rodzinę , a później już spotkaliśmy się tylko w ich siedzibie. Dostałam pytania i odpowiedzi. Padł też tekst: „mów jak najwięcej, to Ela mniej pytań zada”.

Czy wiedziałaś, jaka będzie tematyka programu, w którym wystąpisz?

Wiedziałam bardzo ogólnie, ale nie wiedziałam, że zrobią ze mnie tą złą.

Jak przebiegał Twój wyjazd na nagranie?

Dzień, a właściwie noc wcześniej byliśmy w hotelu. Wyjazd daleki, monotonny. A na miejscu luksusowy hotel, a dokładnie pokój, za który płacili oni. Ale trzeba było mieć wszystko na obiad i kolację, bo tylko śniadanie na dzień nagrania i obiad były u nich. Po hotelowym śniadaniu pojechaliśmy do siedziby programu i tam 3 godziny trwało „pranie mózgu”.

Co masz na myśli mówiąc „pranie mózgu”?

Pytania. I odpowiedzi takie, jak chcą oni, a nie jak ja bym odpowiedziała. Naprawdę to pytają, ile osób dorosłych i dzieci jest w rodzinie, a później układają ci odpowiedzi na ich pytania.

Jak wyglądało nagranie od chwili wejścia do siedziby telewizji?

Po wejściu do siedziby wspomniane ,,pranie mózgu”, wstępne pytania, malowanie, ubiór , znów malowanie. Dalej kręcenie wizytówki, której nie puścili. Podawanie pytań i odpowiedzi przez „opiekuna” i znów makijaż. Wejście do studia. Tam 40 minut pytań i ich odpowiedzi. Pokazali z tego tylko tą złą część.

Jakie wrażenie zrobiła na Tobie prowadząca i reszta ekipy?

Prowadząca dosyć dobre, choć widziałam ją tylko w czasie nagrania.

Ekipa była dosyć miła, zrobili na mnie dobre wrażenie. Co chwilę proponowali coś do picia. Ogólnie w porządku.

W programie pojawił się krótki komentarz psychologa, bardzo krytyczny w stosunku do Ciebie. Czy w trakcie nagrania, np. poza kamerami, uzyskałaś od tego psychologa lub kogokolwiek z ekipy wsparcie, poradę, wskazówki dotyczące Twoich problemów?

Nie, nie było wsparcia w ogóle. Po nagraniu szybko się przebrałam, podpisanie papierów i do domu. Bo już mieli następne nagranie.

Jak czułaś się w trakcie nagrania i po nim?

Myślałam sobie: ale się wpakowałam! Po nagraniu poczułam ulgę i powiedziałam sobie, że nigdy więcej takich kłamstw!

Na ile wyemitowany odcinek pokazuje prawdę o Tobie i Waszej sytuacji, a na ile jest to fabuła wymyślona na potrzeby programu? Co czułaś oglądając go w telewizji?

Oglądając program poczułam sie zażenowana. Bo puścili tylko te momenty, gdzie zrobiłam z siebie tą najgorszą! A nie pokazali tych fragmentów, gdzie na przykład wypowiadałam się o reszcie domowników. Zmontowali to tak, że wyszłam w oczach widzów na najgorszą.

Program trzyma się faktów bardzo ogólnie: zgadza się liczba członków rodziny i to, że pojawił się u nas czasowo pewien problem. Reszta to fabuła, ich wymysły. Naprawdę te rodziny, które tam poznałam były zupełnie inne niż pokazano w telewizji.

Czyli w pewnym sensie to wszystko jest wyreżyserowane, a uczestnicy odgrywają swe role jak aktorzy. Choć stwarzane są pozory, że to prawdziwe wypowiedzi. A czy ktoś z uczestników próbował protestować, mówił, że chce odpowiedzieć inaczej?

Nie, bo na początku podpisujemy taką umową, w której każdy zgadza się, że będzie tak, jak oni chcą. A za ujawnienie treści nagrania grozi kara finansowa.

Co zmienił program „W natłoku rozmów”w Twoim życiu?

To, że ludzie z miejscowości, w której mieszkam i w pobliżu robią ze mnie tą z programu, a nie widzą, jaka jestem naprawdę. Mając dzisiejszą wiedzę nie zdecydowałabym się za żadne pieniądze na ten program i te kłamstwa. Szczerze, pieniędzy właściwie nie widziałam. Karol kupił za nie mleko i pampersy dla dziecka, a resztę zainkasował.

Gdybyś mogła swobodnie powiedzieć coś widzom programu, co chciałabyś im przekazać?

„W natłoku rozmów” nie jest programem o prawdziwym życiu. To wszystko fikcja zmyślona przez nich! Nie wierzcie w te brednie i nie podchodźcie do ludzi przez pryzmat programu.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę. Mam nadzieję, że jeśli ktoś z widzów wierzył w prawdziwość talk-show, to pozbędzie się złudzeń. Może ten wywiad będzie też przestrogą dla osób szukających medialnych przygód.

 

 

Jeśli podobał Ci się artykuł, proszę udostępnij go znajomym. Zapraszam Cię też do polubienia mojej strony na Facebooku (tutaj).

 

 

Podziel się
  • Jagoda

    Miałam ostatnio podobne odczucia. Poza tym mam znajomego który tam występował. On z kolei dostał gotowy scenariusz do ręki i „grał rolę”.
    Nie tylko to jest reżyserane choć stwarza pozór prawdziwych zdarzeń, prawdziwych ludzi. Pewne telewizyjne rewolucje również. Na zajęciach na uczelni pewien reżyser opowiadałnam, że Pani Magda i ekipa czesto żeby zrobić większe show, a nie mają do czego się przyczepić podczas „inspekcji” to specjalnie np. Podpilowuja nogi w stole….
    Dzisiejsza Polska telewizja staje się żenująca porażka….

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Rozumiem odgrywanie ról, ale ci ludzie podpisują się swoim nazwiskiem…a ci eksperci zachowują się nieprofesjonalnie psując innym opinię.Są też programy o szkołach,młodzież ogląda (zanim rodzice wrócą z pracy) i myśli,że to norma.Ech…

  • http://www.calareszta.pl/ calareszta.pl

    Mój kumpel na studiach dorabiał w taki sposób, chodził po różnych programach i opowiadał historyjki niby z życia wzięte. Jatwgo nigdy nie oglądam, bo mi żal tych ludzi.

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Kasa się rozeszła,opinia została.Zwykle tak to jest.

      • http://www.calareszta.pl/ calareszta.pl

        Niestety 🙁

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku