Synu, od dzisiaj nie śpisz z nami. Matura za pasem!

DSC_1209

Jak długo dziecko może spać z rodzicami (bo o tym, czy w ogóle, już pisałam – tutaj)? I jak łagodnie zorganizować przeprowadzkę, a także przyzwyczaić syna czy córkę do samodzielnego zasypiania?

Punkt pierwszy. Decyzja.

Kto ją podejmuje? Czyje potrzeby wziąć pod uwagę? Z pewnością całej rodziny. Bliskość jest naturalną potrzebą niemowlęcia i małego dziecka. Potrzeba ta działa także w nocy, z różnym natężeniem u poszczególnych dzieci. Jednemu wystarczy pewność, że mama czy tata podejdzie do łóżeczka, gdy zapłacze. Inne potrzebuje czuć przy sobie ciepło mamy niemal na okrągło. Rodzice też różnią się między sobą. Jedni lubią malutkie stópki wbijające się pod żebra, innych doprowadzają one do szału. I robi się niebezpiecznie. Zarówno potrzeby dzieci jak i rodziców są ważne, powinny być w równowadze (choć to trudne przy niemowlętach). Jeśli więc któreś z Was czuje, że dziecko w łóżku zaczyna Wam mocno doskwierać, zastanówcie się, czy może być ono już gotowe na wyprowadzkę? Z literatury i własnego doświadczenia wiem, że często jest tak około drugiego roku życia. Jednak zarówno wcześniejsze, jak i późniejsze przeniesienie małego śpiocha z łóżka rodziców do własnego nie jest patologią;)

Punkt drugi. Wykonanie. Mówiąc brutalnie, „wyrzucenie młodego z legowiska”;) Delikatniej, odzwyczajanie od łóżka rodziców.

U nas było to tak. Kiedy syn miał około dwóch lat, spanie z nim było już dość męczące. Dostosowywanie układu naszych ciał do najdziwniejszych póz dziecka mocno nadwyrężało kręgosłupy. Trzeba było coś z tym zrobić. Na pewien czas przeniosłam się więc wraz z synem do jego pokoju, gdzie stało rozkładane łóżko. Wówczas jeszcze syn usypiał przy mnie, przytulony i głaskany. Budził się po raz pierwszy około pierwszej w nocy, a następnie jeszcze kilka razy zanim nadszedł poranek. W naszym wypadku najwygodniejsza okazała się opcja dzielenia nocy: do pierwszej spałam w sypialni, po pobudce syna – u niego. Z czasem, gdy pobudek było mniej, postanowiliśmy zmienić synkowi łóżko na dziecięce, z barierką ochronną. Młody wybrał sobie w Internecie model z autem i pozostało oczekiwanie na dostawę. W tym czasie wyjaśnialiśmy, że łóżeczko będzie nieduże, specjalne dla dzieci. Mama ani tata się w nim nie zmieszczą, mogłoby tego nie wytrzymać (na marginesie, rzeczywiście, zbyt solidne nie jest;) Plan był taki: mama przeczyta książeczkę, włączymy muzykę lub bajkę na płycie i Tymon będzie zasypiał w naszej obecności. Niektórzy powątpiewali w powodzenie tej misji, uśmiechali się z niedowierzaniem, ale – właściwie nie było problemu. Z usypianiem. Nocne pobudki pozostały, choć w mniejszej liczbie. Ponieważ ustaliliśmy, że nie chcemy powrotu dziecka do małżeńskiego łóżka, wstawałam za każdym razem gdy młody wołał lub płakał. Przytulałam go, poprawiałam kołderkę i trzymałam za rękę aż znów zasnął. Wkrótce wprowadziliśmy zasadę, że jednego dnia usypiam ja, a kolejnego Tata. Różne przecież są sytuacje i mogło się zdarzyć (a jak mogło, to i się zdarzyło), że mnie nie będzie w domu pewnego wieczoru. Poza tym, Tata chce być Tatą nie tylko z nazwy, a ta wieczorna bliskość bardzo wzmacnia więź. Tymon czasem usypiał w kwadrans, a czasem w pięć kwadransów. Niekiedy byliśmy tym już zmęczenia. W domu czekało sporo rzeczy do zrobienia (i zjedzenia;), dlatego – znów stopniowo – zaczęliśmy wychodzić od syna w czasie jego zasypiania, pod różnymi pretekstami. „Idę do toalety i wrócę”, „zjem kolację”, „rozwieszę pranie”. Wracaliśmy po chwili, często okazywało się, że młody już śpi. Nasze wieczorne rytuały ewoluowały aż do stanu obecnego – pisałam o tym niedawno tutaj. Teraz wychodzimy z jego pokoiku po modlitwie, czytaniu i włączeniu czegoś do słuchania. Wracamy na chwilę, jeśli tego potrzebuje. Często też mówimy mu, że zaglądamy do niego co jakiś czas, żeby sprawdzić, jak śpi. Na korytarzu przez całą noc świeci się delikatne światło. Odzwyczajenie od wspólnego spania poszło nam gładko, stąd wiem, że wszyscy byliśmy na to gotowi. Czy trzeba się było tak ceregielić? Nie trzeba było, ale było warto. Dzięki temu syn ma do nas zaufanie, czuje się bezpiecznie, wie, że zawsze odpowiemy na jego potrzeby. To mała inwestycja, która – mam nadzieję – będzie procentować w Jego przyszłości.

Kilka punktów do przemyślenia/wykorzystania:

– decyzję o wyprowadzce podejmijcie biorąc pod uwagę potrzeby wszystkich domowników (nie przejmujcie się opinią otoczenia, to Wasze łóżko)

– oswajajcie dziecko stopniowo z nową sytuacją (lepszy efekt osiągniecie małymi krokami, a nie „rzucając dziecko na głęboką wodę”), zwiększając dystans powoli

– jeśli zaobserwujecie, że dziecko jest niespokojne, zwolnijcie tempo zmian

– unikajcie nerwowej atmosfery i pozostawiania dziecka samego z trudnymi emocjami, w płaczu (to bardzo szkodliwe!), zwłaszcza przed snem

– warto zadbać o stały rytm wieczoru – myślę, że to bardzo pomogło nam przetrwać trudne chwile, gdy byłam w szpitalu (nie było mnie, ale wszystko inne było jak zwykle)

– być może dziecku pomoże włączona lampka, pluszak, spokojna muzyka, audiobook, czytanie książeczek

– dziecko będzie czuło się pewnie wiedząc, że zaglądasz do niego od czasu do czasu, kiedy śpi

– dzieci mają okresy nasilonej „mamozy”, chcą, by wszystko robiła Mama – czytanie, przytulanie, podawanie picia. To normalne; przyjdzie jednak dzień, że to Tata będzie bohaterem  (o ile my, Mamy, nie będziemy Taty odsuwać).

Pamiętaj, że w nocy także trzeba reagować na potrzeby dziecka; życzę Ci jednak, by te potrzeby przesypiały spokojnie całą noc! Najlepsza jest przecież ta opcja, w której wszyscy dobrze się wysypiają.

 

Podziel się
  • http://www.calareszta.pl/ calareszta.pl

    Moje dzieci od małego śpią same. Niestety odkąd zostały odpieluchowane a tym samym wędrują w nocy do WC, tak zdarza im się zajrzeć do nas. I często budzimy się w piątkę. Jest to słodkie choć wiem, że za niedługo po prostu braknie nam miejsca. Na razie nie wiem jeszcze jak to zrobić.

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Kupić większe lóżko;)

      • http://www.calareszta.pl/ calareszta.pl

        Już się nie da większego! No chyba że dwa razem? To jest myśl!

        • http://naszerodzicielstwobliskosci.blogspot.com/ Mama trójki

          My mamy 300cm / 200cm. 2 połączone ze sobą materace, dla 5 osób
          w sam raz 🙂

          • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

            Wow!

          • http://www.calareszta.pl/ calareszta.pl

            Wow! Ogromne!

  • http://www.dzieciowo.pl/ Kruszyzna

    Mamoza – bardzo dobre określenie 🙂

  • Asia Pietrzyk

    A skoro już może o „mamozie” wspomniałaś, to coś na ten temat popełnisz? U mojej córki mamy z tym straszny problem 🙁 co jakiś czas zdarzają się krótkie okresy większego lubienia taty, ale to bardzo rzadkie i krótkie okresy… Są na to jakieś sposoby oprócz anielskiej cierpliwości?

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pasztet dla niemowlaka; pasztet dla dziecka; domowa vegeta pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution prezent dla dwulatka; prezent na 2 urodziny rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku