Ratunku, wiedźmy w przedszkolu!

DSC_0979

 

Dzisiejszy wpis jest inspirowany wiadomością od czytelniczki (duży fragment publikuję za jej zgodą).

Moja Kasia (4 lata) chodzi do zwykłego przedszkola i stosują tam metody, których nie popieram – straszenie dzieci pająkami jak się nie słuchają, krzyczą na nie panie ciągle, sadzają na kary cały czas itd. No i moja jest wg nich „grzeczna”, ale ona po prostu nie okazuje tam wszystkich emocji ze strachu przed tym, że pójdzie na karę. Np. przyniosła mi taką nowinę, że jak ktoś płacze to znaczy, że jest niegrzeczny. Więc płacze jak mnie tylko w szatni zobaczy czasem, bo cały dzień tłumiła płacz po kłótni z koleżanką albo po przewróceniu się i zdarciu siniaka. Tłumaczę ile się da Kasi w domu, ale martwię się. A jeszcze taka sytuacja, która mnie ruszyła: dziewczynka z grupy nie chciała jeść zupy, nawet spróbować i za karę drugie danie jadła sama w innej sali a reszta dzieci jadła wspólnie. Zatkało mnie jak to usłyszałam.

Mogłabym porozmawiać z paniami, ale martwię się, że potem będą się mściły na mojej córce jakoś. Dyrektorka chyba też popiera ich metody.

Prosiłam je też, żeby jej nie kładły spać na leżakowaniu, bo potem późno mi zasypia na noc, to kilka dni dawały radę a teraz wyskakują z tekstami, że wszystkie dzieci muszą leżeć, że takie zasady. Ok, rozumiem relaks po obiedzie, ale dzieci muszą leżeć grzecznie i na baczność.

Ehh ciężkie to bycie rodzicem jak dziecko idzie w świat. A z drugiej strony wiem, że koleżanki super na Kasię działają, rozwinęła się społecznie bardzo, ogólnie uwielbia dzieci. Na placach zabaw szybko sobie znajduje nowe koleżanki i kolegów.

Ty jesteś doświadczoną mamą w tych sprawach, więc powiedz, jak sobie z tym radzić? Tłumaczę ile się da Kasi w domu, ale martwię się.

Dzień, w którym oddajesz swoje dziecko pod opiekę pań przedszkolanek, jest dniem obaw i nadziei. Możesz zrobić wiele, by przygotować malucha na tą chwilę jak najlepiej. Ale to, jak przebiegnie adaptacja i jak dziecko będzie czuło się w przedszkolu zależy przede wszystkim od nauczycielek, które na te kilka godzin dziennie będą się nim opiekować. Przede wszystkim – od ich podejścia do dzieci i wrażliwości. Czas spędzany w przedszkolu to nawet 1/3 doby. Biorąc pod uwagę fakt, że  ponad 1/3 doby dziecko przesypia, kto ma na niego wpływ przez większość czasu? Widzisz. Dlatego ważne, by ten wpływ był taki, jak tego oczekujesz.

Jako rodzice jesteśmy pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami dzieci. Mamy prawo do wpływu na to, jak nasze dzieci są traktowane w przedszkolu. Oczywiście musimy brać pod uwagę to, że opieka nad jednym czy nawet kilkorgiem własnych dzieci to nie to samo, co opieka nad całą grupą cudzych. Trudno jest np. o możliwość, by każdy przedszkolak decydował, kiedy pójdzie na plac zabaw. Ale wiele rzeczy da się zorganizować przy odrobinie dobrej woli i elastyczności, np. wspomniane przez Czytelniczkę leżakowanie. Leżenie „na baczność” to przecież tortura dla dziecka, które nie może zasnąć. Takie leżakowanie ma niewiele wspólnego z regeneracją i relaksem. W przedszkolu Tymka zasypiają te dzieci, które chcą; inne odpoczywają przy bajkach czytanych przez panią, a później bawią się w osobnej sali. W poprzednim przedszkolu Tymon był jedynym dzieckiem, które nie śpi w dzień, a mimo to panie nie robiły z tego problemu (w czasie drzemki mógł bawić się na materacu, układał puzzle, przeglądał książeczki). Da się?

W większości sytuacji problemy najlepiej jest rozwiązywać pokojowo, poprzez rozmowę. Pomijam tu sytuacje poważnych nadużyć. Gdyby ktoś naprawdę skrzywdził dziecko (chociaż wolałabym tak nie gdybać), jest dla mnie jasne, że nie powinien mieć już z nim kontaktu. Jest pewna nieprzekraczalna granica, choć być może każdy rodzic widzi ją gdzie indziej. Za tą granicą nie ma już mowy o pokojowych rozmowach.

Wracając do pokojowej rozmowy, Czytelniczka martwi się, że panie „jakoś będą mściły się na córce”. Z doświadczenia wiem, że nie będą. Prowadząc konsultacje psychologiczne współpracowałam blisko z kilkudziesięcioma nauczycielkami w rozmaitych przedszkolach i żadna z nich, nawet mając konflikt z rodzicem nie traktowała dziecka inaczej. Owszem, bywa, że nauczycielka uważa dziecko za niesympatyczne czy wręcz denerwujące, ale nie ma to żadnego związku z jej relacjami z rodzicem (mówię o nauczycielkach przedszkola). A jeśli nawet miałaby się „jakoś mścić”, to czy może być to gorsze od przyzwalania na traktowanie dziecka w sposób, którego nie chcesz?

Śmiało więc zacznij od szczerej rozmowy z nauczycielką, w komfortowych warunkach (nie przy dzieciach i bez pośpiechu). Powiedz, co Cię niepokoi, martwi, na co się nie zgadzasz. To w wielu przypadkach powinno wystarczyć. Gdy zwróciliśmy paniom uwagę, by nie karmiły naszego syna okazało się, że ona robiły to, by zaspokoić nasze (domyślne) oczekiwania. Pewnie było im na rękę nasze stwierdzenie, żeby się jego głodem nie przejmowały (nie chce – nie je, mało czego nie lubię tak jak zmuszania do jedzenia; pamiętajcie, zdrowe dziecko się nie zagłodzi!).

Gdyby okazało się, że pani minęła się z powołaniem i nie umie inaczej, a więc gdy rozmowa nie pomaga… wtedy pozostaje Ci pójść „wyżej” (dyrekcja), a jeśli to nie skutkuje – „jeszcze wyżej” (kuratorium – to oni dbają o to, by wszystko było w porządku merytorycznie, pod względem pedagogicznym; do nich możesz skierować skargę, także anonimowo). Wyżej jest już tylko ministerstwo, ale oni mają teraz zmartwienie, jak ukryć bubel tysiąclecia (tak, ma to związek z 6-latkami), więc tam nie ma po co się udawać;)

Pamiętaj, że w publicznych przedszkolach działa rada rodziców, której zadaniem jest m.in. reprezentowanie rodziców w kontakcie z dyrektorem (co nie znaczy, że osobiście nie możesz się do niego udać), ale i wyrażanie opinii dotyczącej programów wychowania przedszkolnego (a może i do nich warto zajrzeć?). Jak mawiają, „w kupie siła”, więc – jeśli nie z przedstawicielami rady – to warto porozmawiać z innymi rodzicami, być może mają spostrzeżenia podobne do Twoich. Wspólnie łatwiej, skuteczniej (i raźniej) będzie podjąć odpowiednie działania: porozmawiać z paniami, dyrekcją czy udać się do kuratorium.

Poza wyjaśnieniem z nauczycielką tego, co do czego masz wątpliwości, warto rozmawiać także z dzieckiem (jak robi to Czytelniczka) – tłumaczyć i okazywać zrozumienie. Cały świat nie działa na takich samych zasadach jak Wasza rodzina. Dziecko spotka się z różnymi osobami i okolicznościami, warto je na to przygotować, ucząc radzenia sobie w trudnych sytuacjach, zapewniając o swoim wsparciu, interesując się tym, co się dzieje w przedszkolu.

A może od razu przenieść dziecko do innej placówki? Taka myśl może pojawić się pod wpływem emocji. Nie zawsze najlepsza myśl, z kilku powodów. Po pierwsze, dlaczego to Twoje dziecko ma być stratne i zmieniać przedszkole? Może to przedszkole powinno się zmienić (metody, osoby). Poza tym, dziecko (jak w przypadku Kasi) ma już swoje koleżanki, zaadaptowało się do nowego miejsca. A po trzecie – jaką masz gwarancję, że to inne przedszkole będzie lepsze? Sądzę, że rozwiązanie to warto rozważyć jedynie gdy problemu nie da się sprawnie załatwić innymi sposobami.

 

Ehh ciężkie to bycie rodzicem jak dziecko idzie w świat.

 

P.S. Pozdrawiam wszystkie wspaniałe Nauczycielki, z którymi dotąd współpracowałam! Tak naprawdę nieliczne osoby pracujące w tym zawodzie to „wiedźmy”, ale – jak widać – te też jeszcze się zdarzają.

Podziel się

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku