Nie oceniaj tortu po wyglądzie

DSC_0265wmPierwszy tort upiekłam po trzydziestce, także specem nie jestem. Zrobiłam to na fali ciążowo-bliźniaczych hormonów. Wreszcie miałam czas na bycie kurą domową (z wolnego wybiegu oczywiście) i pokochałam ten stan. Po latach łączenia pracy zawodowej w kilku miejscach z życiem rodzinnym, mogłam poświęcić się w pełni temu drugiemu. I bardzo mi to pasowało.
Wczoraj były pierwsze urodziny bliźniaczek i postanowiłam również osobiście upiec tort, a właściwie dwa. Nie żebym uważała, że roczniakom zrobi to różnicę, nie potrafią jeszcze liczyć; po prostu miałam małe foremki, w dodatku jedną okrągłą, drugą prostokątną.
Czy muszę okazałym wyglądem tortu pokazywać, jak cieszę się, że dzieci mają urodziny? Nie. Czy muszę udowadniać jak bardzo są dla mnie ważne, wydając setki złotych na cukiernicze cudo? Nie (wolę zostawić kasę na piknik w Central Parku;). I komu mam cokolwiek udowadniać? Świętuję przecież z bliskimi. Po prostu chcę upiec tort dla dzieci, bo cieszę się, że mogę.
Nie mam zwyczaju pisać o rzeczach, o których nie mam pojęcia; tu zrobię wyjątek.
Żeby być w porządku wobec pani Dorotki, nie będę udawać, że wymyśliłam przepis. Wzięłam go z „Moich Wypieków”, o ten. Piekłam ten tort w grudniu, na urodziny syna i wyszedł pyszny. Delikatny, śmietankowy, w sam raz słodki. Z polskimi truskawkami zapewne byłby idealny.
Na pewno się uda nawet takiej fajtłapie jak ja, pod warunkiem, że będzie słuchać pani Dorotki w każdym punkcie.
To istotne, by ubijając białka, nie mieć w nich ani trochę żółtka (nie ubiją się). Miska musi być odtłuszczona, można ją np. prysnąć cytryną i przetrzeć ręcznikiem kuchennym dla pewności. Na pewno to wiecie, ja już też.
To ważne, by pamiętać o nasączeniu biszkoptu. (Tu jedyne odstępstwo od przepisu: nasączyłam miałam nasączyć herbatą truskawkową, a nie kompotem). Następnym razem użyję karteczek post-it, tylko muszę pamiętać o spojrzeniu na nie.

To bardzo ważne, by ten biszkopt wykroić nożem wokół przed otwarciem tortownicy (pani Dorotka nie zaleca posypywania bułką tartą ani namaczania pergaminu). Jak nie wytniesz, to luz, masz domowy biszkopt do deserków dla dzieci, ale musisz upiec następny.

DSC_0129wm

To niezwykle istotne, by nie „przebić” śmietany. Musi być dobrze schłodzona (w przeciwieństwie do jajek), a gdy pojawiają się na niej smugi, to ostatni dzwonek na wyłączenie miksera.

Kłopot może być z zakupem truskawek, ale na szczęście mam zaprzyjaźnionego rolnika (w Egipcie) , który zawsze służy świeżutką dostawą kiedy trzeba. Mniam!

DSC_0130wm

Kombinowałam z ozdobami już od miesiąca. Przejrzałam oferty w Internecie. Cudów nie zrobię – z braku czasu i talentu. Cukrowe figurki jakoś do mnie nie przemawiają. Dobrym rozwiązaniem mogą być ozdoby z opłatka (z nadrukiem), wyglądają nieźle i są łatwe w użyciu. Ostatecznie jednak zdecydowałam się na minimalizm, totalny. Uznałam, że natura obroni się sama (natura to te truskawki, wcale nie były takie plastikowe). Wysmarowałam torty pyszną masą śmietankowo – mascarpone, pokroiłam truskawki w plasterki (serduszka?) i poukładałam wokół. Mnie się podoba, ale chyba mam bardzo wysublimowany gust;) Co do smaku jednak, spokojnie, naprawdę jest doskonały (o ile nie zapominasz o trzymaniu się przepisu pani Dorotki).

DSC_0143wm

DSC_0150wmDSC_0145wm

Teraz literki. Chciałam, żeby było wiadomo, kto tu jest jubilatem. Nie udało mi się kupić gotowych-czekoladowych (mieszkam na odludziu i nie ma tu sklepów, nawet internetowych). Pozostało pisanie masą lub czekoladą.
I tu patent (mąż nie pozwolił napisać, że sam to wymyślił, ale serio, jest bardzo kreatywny; nawet jak ktoś opisał w sieci coś podobnego to dlatego, że genialne umysły myślą podobnie).

Na lodówce macie pewnie takie literki… lub niedługo będziecie mieć.

DSC_0181wm

Robi się ich odcisk w zwiniętej folii aluminiowej (należy to intensywnie poprzyduszać do blatu ruchem posuwistym, żeby było równe).

DSC_0174wm

Wyjmujesz literkę, nalewasz roztopioną w kąpieli wodnej czekoladę, wkładasz do lodówki.

DSC_0182wm

Po kilkunastu minutach masz takie gotowe czekoladki. Trochę krzywe, trochę kostropate (odrobinę można wyrównać szybko przesuwając rozgrzanym nożem). Takie MAJĄ BYĆ, wierz mi lub nie. Do różowego lukru nie pasują, fakt. Są pyszne. Jak czekolada. Układasz na torcie i do lodówki. Wieczorem świeczka i gotowe.

DSC_0169wm

Równo rok temu od chwili, gdy powstaje ten tekst: czekam na krew i diagnozę, czemu ze mną tak źle, jak miało być tak pięknie. Nie mam czasu się martwić, lekarze i pielęgniarki wciąż zapewniają mi coraz to nowe atrakcje. Lila z Alą opalają się pod lampą, nieświadome że ważą się ich losy. Tymek w przedszkolu, nie ma kiedy tęsknić. Radosny, przecież jest starszym bratem. Spotkamy się za dwa tygodnie. Tomek, Mama, Wszyscy – zatroskani. Pocieszam ich i siebie, to chyba tylko zjazd hormonów. Wieczorem, po kolejnej operacji, jestem nowo narodzona. Za rok upiekę dwa torty. Z radości, że mogę.

Podziel się
  • Tatiana

    Macie marmurową lodówkę?;)

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Pewnie. A kto zabroni biednemu bogato żyć.

  • Kasia Sz.

    Jutro ja stanę przed wyzwaniem- upiec pierwszy w życiu tort, bez jajek, mleka i czekolady; -) będzie się działo. Pozdrawiam całą 5:-)

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Koniecznie pochwal się tutaj i załącz zdjęcie w komentarzu!Powodzenia

      • Kasia Sz.

        Efekt mnie nie zadowalał, dopóki Laura nie powiedziała, że to najpiękniejszy tort w jej życiu, bo zrobiony wspólnie z mamą. 😉 A przede wszystkim bez zakazanych składników:-)

        • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

          Widać, że zrobiony z miłością!Świetny:)

        • Lo

          Z czego zrobiłaś figurki Minionków

          • Kasia Sz

            Z cukru, glukozy, żelatyny rozpuszczonej w wodzie i barwników spożywczych. Barwniki najlepsze są te w proszku, bo te z tubki nie są tak intensywne.

  • Natalia

    Super torty i pięknie napisane 🙂

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Dziękuję!

  • Ela

    Tort był pyszny, choć robiła go moja córka 😉

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Prawda, że jak mama piecze ciasto, to zakalec na palec; a jak ja, to na dwa;) Też Cię kocham, mamo.

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

babeczki pizzowe; stół szwedzki; przekąska; placek ala pizza bliźnięta na rowerze ciąża mnoga; ciąża bliźniacza cytologia; USG piersi czym zająć dziecko w podróży; podróż z dzieckiem dogoterapia; kynoterapia; terapia autyzmu; pies terapeuta dzieci w kościele; dziecko podczas Mszy; o maluchch Twardowski dziecko boi się dziewczynka bawi się autami; równościowe przedszkole garderoba w małym domu; garderoba w mieszkaniu; szafa z drzwiami przesuwnymi gotowanie dla niemowlaka instagram integracja sensoryczna; zaburzenia SI jak ubrać dziecko; czy wychodzić na dwór jak jest zimno; mon petit bleu; bandanka dla dziecka kąpiel bliźniąt karmienie piersią; bank mleka; mleko matki karmienie w kościele; papież o karmieniu piersią kraina mlekiem i miłością płynąca; fotografie mam karmiących krem na odparzenia książki mojego dzieciństwa; konkurs książkowy Lenka Komecka mielonka dla dziecka muffinki ze szpinakiem; muffinki jajeczne; szpinak jajka naturalna cesarka; łagodna cesarka; naturalny poród bliźniąt niepełnosprawny tata odstawienie od piersi padam na twarz Rbecca Eckler recenzja pamiątki z dzieciństwa pierwsza zupka placek drożdżowy bez wyrabiania; ciasto drożdżowe bez zagniatania Poród bliźniaczy poród; Jeannette Kalyta; Położna; międzynarodowy dzień położnej; profilaktyka samobójstw; by chciało się żyć; przemoc wobec dzieci; dwuletni Marcelek przepis truskawki; koktajl truskawkowy; napój mleczny przepis przygotowanie na przyjście rodzeństwa recenzja; Dziewczyny z Powstania; Powstanie Warszawskie rodzeństwo się bije; zgodne rodzeństwo; rodzeństwo rywalizuje rozszerzanie diety sids tęczowe czapeczki; szydełkowe czapeczki; urodziny Vetulani o sześciolatkach; odroczenie od obowiązku szkolnego; zupka