Moje dzieci się lubią! 10 kroków do zgodnego rodzeństwa

DSC_0665

Być może moje dzieci (sześcioletni Tymon oraz 21-miesięczne bliźniaczki, Ala i Lila) bardzo się lubią dlatego, że tak ma być i już. Owszem, różowo nie zawsze jest. Zdarzają się małe kuksańce i nieporozumienia zakończone płaczem, ale częściej obserwujemy całusy, przytulasy, zgodną zabawę, a nawet wyznania miłości. Chcę myśleć, że nasze rodzicielskie starania również mają udział w tym sukcesie.

Wcześniej już opisałam Wam, jak przygotowaliśmy Tymka na nadejście tak licznego rodzeństwa (tutaj), dziś podaję patenty na to, jak utrwalać rodzinną „sielankę”;)

Co robimy, by nasze dzieci były zgodne oraz współpracowały zamiast rywalizować?

  1. Nie porównujemy dzieci (banał!). Oczywiście robimy to w myślach i pod ich nieobecność, ale nie mówimy tego przy nich. Tymon potrafi narobić więcej zamieszania niż bliźniaczki razem wzięte, Ala jest mniej cierpliwa niż Lila, ta zaś słabiej od siostry mówi. Ale nigdy tego od nas nie usłyszały! Po co mają czuć się porównywane, lepsze lub gorsze? Nie chcemy, by nasze dzieci rywalizowały. Są jedyne w swoim rodzaju i tej wersji się trzymamy doceniając każdego z osobna, bez porównań.
  2. Traktujemy dzieci adekwatnie do wieku, nie „zrównujemy” ich dla wygody. To oznacza, że Tymon mógł bawić się Lego nawet gdy siostry miały ochotę zjadać klocki (robił to w miejscu dla nich niedostępnym, by było bezpiecznie i ich nie drażniło). Dziewczynki zaś np. mogą korzystać z pojazdów, na które brat jest już za duży. One chodzą spać wcześniej, Tymon potrzebuje już mniej snu. Cała trójka wie, że każdy wiek ma swoje przywileje i ograniczenia (choć nie zawsze jest to przyjmowane z entuzjazmem;)
  3. Dzieci nie muszą ustępować sobie ze względu na wiek – bo są młodsze lub starsze (argumenty typu „wybiera Tymon, bo jest starszy” lub „ustąp jej, bo jest młodsza” u nas nie występują).
  4. Drobne sprzeczki dzieci załatwiają między sobą. W niektórych sytuacjach musimy jednak ingerować (choć z czasem, gdy różnica wieku trochę się zatrze, będzie to pewnie coraz mniej konieczne, a wręcz – dopóki nie dojdzie do niebezpiecznych rękoczynów – zbędne). Jeśli któreś z dzieci jest poszkodowane (zostało uderzone/popchnięte) i płacze, tulimy je i całujemy, mówiąc jednocześnie drugiemu, że „nie wolno popychać/bić itp., bo to boli”. Gdyby sytuacja się powtarzała, rozdzielalibyśmy maluchy do osobnych pokojów, ale nigdy dotąd nie było takiej potrzeby.
  5. Jeśli doszło do wyrwania wspólnej zabawki, prosimy o oddanie i pilnujemy, by tak się stało. Przemoc nie może być skutecznym sposobem na dojście do celu. W przypadku gdy chodzi o zabranie zabawki przez jej właściciela, radzimy by dał coś atrakcyjnego w zamian. (Wiele zabawek jest wspólnych lub użytkowanych jakby były wspólne; nie kupujemy zabawek identycznych, wolimy dwie różne, którymi można się zamieniać – to dobra nauka! Są oczywiście i takie, które należą do konkretnego dziecka i ono dowolnie nim dysponuje – nie musi się dzielić, choć często po prostu chce. Paradoksalnie, poszanowanie własności dziecka i niezmuszanie do dzielenia się wbrew jego woli, sprzyja temu, by stało się ono bardziej życzliwe i koleżeńskie w przyszłości. A to dzięki temu, że nie jest nastawione na walkę i obronę swego „dobytku”;) Zachęcamy, nazywamy uczucia drugiego dziecka (że bardzo chciałoby obejrzeć, że mu smutno), ale – nie zmuszamy.
  6. Dbamy o to, by dzieci spędzały przyjemnie trochę czasu sam na sam z każdym z rodziców (po powrocie ze szpitala z dziewczynkami starałam się codziennie poświęcić starszakowi choć spokojne pół godziny – godzinę: czytaliśmy, układaliśmy klocki, jechaliśmy do biblioteki. Najtrudniejsze było – o, zgrozo!- nie wygospodarowanie tego czasu, ale powściągnięcie pokusy sprzątania czy gotowania, lub chociaż myślenia o tym podczas zabawy z synem).
  7. Mówimy szczerze o uczuciach całej trójki. Dajemy im prawo do emocji, do złoszczenia się na siebie czy smutku. Trudno, by zawsze odczuwali tylko sympatię i miłość względem siebie. Nazywanie uczuć i okazywanie zrozumienia oraz szacunku jest szczególnie ważne w sytuacjach konfliktowych, np. gdy siostra rozwali bratu piękną budowlę, bo nie udało się temu zapobiec („ojej, bardzo się starałeś to zbudować; jesteś wściekły, że siostra Ci to zburzyła”) lub brat nie chce wpuścić siostry do pokoju („smucisz się, bo chciałaś się pobawić z Tymkiem”). Wyrażenie uczuć słowami (nawet wypowiedzianymi przez mamę czy tatę) zapobiega narastaniu gniewu, niechęci, poczucia bycia poszkodowanym, niesprawiedliwości. Uczy dzieci empatii, wchodzenia w sytuację drugiej osoby. Czasem to nie wystarcza i poza słowami konieczne jest pokazanie dziecku, jak może się „rozładować”. Dobrze sprawdza się tu darcie gazet, malowanie na dużym kartonie, wykrzyczenie się na uboczu itp.
  8. Aranżujemy zajęcia, które łączą rodzeństwo mimo różnicy wieku. Podkreślamy radość i przyjemną atmosferę takich zabaw (Np. Tymon buduje, siostra gryzie klocki; Ala przynosi błotko, brat robi z niego „stopnie do wspinaczki”, jak na zdjęciu;)
  9. Zauważamy i podkreślamy momenty współpracy, życzliwe gesty: „Tymon, to Ty nauczyłeś ją mówić to słowo, jak wyraźnie!”, „Lila podzieliła się z bratem chrupkami. Dziękuję!”, „Jak zabawnie razem udajecie psy”…itd.
  10.  Dzieci traktujemy sprawiedliwie – każde otrzymuje naszą uwagę (ale też jedzenie, zabawki itd.) według potrzeb, a nie po równo. Po co nakładać całej trójce tyle samo makaronu, skoro wiadomo, że dziewczynki zjedzą mniej? Dlaczego nosić jedną i drugą córkę tyle samo czasu, skoro jedna ma ochotę bawić się sama?

DSC_0858

Rodzicom więcej niż jednego dziecka serdecznie polecam książkę „Rodzeństwo bez Rywalizacji” Adele Faber i Elaine Mazlish, autorek (równie świetnej!) „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby do nas mówiły”. Bardzo przyjemnie się ją czyta, a wprowadzenie zawartych tam porad w życie (koniecznie przez oboje rodziców) pozwala „własnym dzieciom żyć w zgodzie, by samemu żyć z godnością”.

Podziel się
  • http://dwaplusdwablog.pl Magda Dwa Plus Dwa

    Moje dzieci też się lubią 🙂 Wiele z twoich punktów mogę odfajkować 🙂 No bo prawda jest taka, że nad tą relacją między rodzeństwem trzeba trochę popracować. I warto, chociażby żeby usłyszeć od swojego dziecka coś takiego jak ja od mojego przedszkolaka „My to chyba mamy najlepszego dzidziusia na świecie” 🙂

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku