Moja rodzicielska porażka czyli małe dziecko w podróży

Ostatnio na jakimś forum czytałam pytanie zaczynające się od „Czy wy też tak macie, czy to tylko wymysł jakiejś idealnej mamuśki z bloga…”. Spieszę wyjaśnić, że mamuśki z blogów nie są idealne, tylko mniej lub bardziej to ukrywają. Tym bardziej idealne nie są blogowe dzieciaki.

Moje na przykład nie lubią podróżować (…przed drugim rokiem życia, tak przynajmniej było z pierworodnym), w przeciwieństwie do mnie. Ja lubię podróżować wszędzie i każdym środkiem lokomocji, choć oczywiście mam swoje ulubione (samolotem i konno).

Ponieważ wakacje bez wyjazdu nie są zaliczone, gdzieś jednak należało się wybrać. W sam raz blisko, w sam raz ciekawie i w sam raz przyjemnie – wybór padł na okolice rzeki Bug. To właściwie jedyne miejsce, do którego wracam chętnie niemal co rok. Trochę przez sentyment (stamtąd pochodzą moi rodzice), trochę z powodu pięknych okoliczności przyrody, a trochę przez konie ze stadniny w Janowie Podlaskim, na które zawsze miło popatrzeć.

Ale ja dziś nie o tym. Podróż miała trwać dwie godziny i oto należało znaleźć takie zajęcia dla dwóch półtorarocznych pannic, by nie zdążyły się znudzić i zapłakać do posmarkania. Zadanie o tyle trudne, że to, co zwykle zajmuje dziecko na kwadrans, w podróży jest ciekawe przez minutę.

Naszykowałam paczkę-zabawiaczkę, byłam pewna, że zagwarantuje ona sukces. Oto, co zawierała:

DSC_0229„Magnesowa zabawa: Dzień na wsi.” Książeczka, którą szczerze Wam polecam. Zawiera kilka stron z obrazkami oraz kilkanaście magnesów, które można do nich swobodnie przyczepiać, tworząc i opowiadając coraz to nowe historie. Świetnie rozwija wyobraźnię, słownictwo, zachęca do opowiadania.

DSC_0203Bajeczki w formie audiobooków. Może choć na chwile zajmą dzieciaki?

DSC_0200Kilka figurek Playmobil, można będzie zrobić mini-teatrzyk (o Playmobil pisałam tutaj).

DSC_1192Książeczka „Wiosna na ulicy Czereśniowej z mnóstwem szczegółów, nigdy dotąd nas nie zawiodła! (O książkach bez liter było już tutaj) oraz ulubiony kocyk – może utuli do snu?

DSC_1073Kilka baloników, przecież zawsze przykuwają uwagę maluchów, szczególnie gdy z piskiem uchodzi z nich powietrze (UWAGA: ostrzec kierowcę!)DSC_0221„Zagadki smoka Obiboka” – mnóstwo karteczek do oglądania i nazywania.

DSC_0224DSC_0204Nasz hit, czyli ostatnia deska ratunku: torebka lub plecak wypchany po brzegi drobiazgami, które można – jeden po drugim – wyciągać i oglądać z zaciekawieniem. Dla wzmocnienia efektu owe drobiazgi powinny być nowe lub dawno zapomniane.

DSC_0215Coś do picia i przekąski. Najbezpieczniej podać je podczas postoju lub tam, gdzie możesz zatrzymać się natychmiast w razie problemu.

DSC_0196Kartki lub kolorowanki, flamastry oraz NAKLEJKI. To powinno się sprawdzić.

DSC_0222

I na koniec – nie zapomnij ulubionego misia. Ta pomyłka może zepsuć Wam wszystkim wakacje!

DSC_0219Tak przygotowani ruszyliśmy w podróż. Teoretycznie, zestaw atrakcji powinien zapewnić nam dwie godziny spokojnej jazdy.

DSC_0194Niestety, dzieci wymykają się wszelkim teoriom. Już po godzinie i rozwaleniu wszystkich przygotowanych pieczołowicie gadżetów po całym samochodzie, mimo pięknych widoków na zewnątrz i przyjaznej atmosfery wewnątrz pojazdu, maluchy włączyły syreny. Zaniechały wrzasku dopiero na miejscu. Chyba trzeba to zaakceptować i przeczekać.

A może macie jakieś inne pomysły?

Podziel się
  • http://www.mamacarla.pl MamaCarla

    Arsenał jak na wojnę 😉 Zabawy paluszkowe próbowałaś? U nas niestety też podróże nie należą do łatwych… ratujemy się tabletem z wgranymi piosenkami dla dzieci. To jako jedyne działa.

  • http://kamatocy.blogspot.com/ Kamatocy

    To chyba zależy od dzieci. Moje dzieciaki przeważnie są grzeczne i spokojne. Cyprianek bawi się zabawkami, ogląda jak zmienia się krajobraz za oknem samochodu albo ucina sobie drzemkę. Tola to już wyższa szkołą jazdy i potrzebuje więcej naszej uwagi, ale i tak nie mamy z nią większych problemów. Wystarczy włączyć znane jej piosenki disco i śpiewamy wspólnie wygłupiając się, gramy w „co to jest” albo dajemy kartkę, pisadło i pozwalamy naszej artystce tworzyć 😉 Często zadaje pytania ” daleko jeszcze?” ala da się wytrzymać 😉

  • http://mmwdoliniehipsterow.blogspot.com Młoda Mama

    Słyszałam, że mnie pomagało śpiewanie – czegokolwiek, ważne, żeby każdy w samochodzie śpiewał 😉 I jakoś na tym czas leciał… Ale to wszystko zalezy od dzieci. Moja siostrzenica nie znosiła podróży samochodem. Aż do czasu, kiedy miała 2,5 roku i zabraliśmy ją w Bieszczady. Weszła (sama!!!) na Połoninę Wetlińską i później mówiła, że teraz zawsze chce już jeździć na wycieczki – i faktycznie, tak jej zostało! 🙂

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Jeśli to ma pomóc,jadę w Bieszczady!

      • http://mmwdoliniehipsterow.blogspot.com Młoda Mama

        Nie wiem czy pomoże, ale i tak polecam! 😉

  • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

    Dlatego jeździmy rzadko i blisko.Coś jednak musi być przykrego w tej jeździe.Czekamy aż minie bez kneblowania;)

  • KasiaSz

    U nas ze starszą nie ma
    problemu, za to jazda z młodszym od samego początku- czyli już powrotu ze
    szpitala- jest niemożliwa! W tym roku wybierając się w podróż 4 godzinną w jedną
    stronę, musieliśmy jechać w dzień, więc celowaliśmy w porę drzemki wymęczając 2
    latka do granic możliwości w związku z tym mieliśmy go 2 godziny z głowy. Przez następne
    dwie godziny była masakra! Były postoje planowane i nie planowane, zabawki i
    jedzenie latało po całym samochodzie, śpiewy, rozmowy- nic nie pomagało. Z
    powrotem byliśmy już mądrzejsi i wracaliśmy późno nocy po dniu pełnym atrakcji,
    mały zasnął po 5 minutach i obudził się rano w swoim łóżeczku.

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Dobrze wiedzieć,że nie jesteśmy sami,ale życzę by to szybko minęło!

  • http://www.mamacarla.pl MamaCarla

    byMhm… a próbowałaś puszczać piosenki z serii LittleBabyBum? np. https://www.youtube.com/watch?v=51nAi3eDYN8 Tosia to uwielbia 🙂

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Sprawdzę!

  • Magdaa

    Tak kochana, mam inne pomysły. Jeśli mogę Ci doradzić, nie popełniaj tego błędu i nie bierz drobiazgów, które spadają, można je rozrzucone po całym aucie.
    Po drugie w miarę możliwości wzruszające w porze spania dzieci lub bladym switem-jest szansa, że przyśna. Dwie godziny to naprawdę niewiele i nie ma potrzeby jechać na nocach na dłuższe trasy super się sprawdza
    No i więcej takich zabawek, nad którymi córcie muszą popracować.
    Szerokiej drogi życzy mama trojki(2×8,1×5)

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie bliźniaków; bliźniaki na piersi karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zabawne dialogi; dzieci mówią; ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku