Jak zdobyć odznakę dzielnego pacjenta…czyli przygotowanie dziecka na nieprzyjemny zabieg.

Czy Twoje dziecko obawia się wizyt u lekarza, szczepień, pobierania krwi? A Ty? Jeśli choć na jedno pytanie Twoja odpowiedź jest twierdząca, czytaj dalej.
Na wczoraj mieliśmy zaplanowane obowiązkowe szczepienie pięciolatka. Wzruszył mnie po raz kolejny – swoim spokojem, odpowiedzialnością, zaufaniem.
Sama bałam się tego dnia. Że będą wielkie emocje, obawy, protest. Że trudno będzie je ukoić. Tylko szczepienie, chwila, małe ukłucie. Dla dziecka może urosnąć do rangi poważnego zabiegu. Dla mamy też;) Ale, okazuje się, nie musi.
Igła. Krew. Ból. Szczepienie. Ała. Zrobię Ci zastrzyk. Uderzyłeś mnie w szczepionkę! Nawet „nie będzie bolało” sugeruje, że… aha, może boleć. Wyobraźnia przedszkolaka jest ogromna, a koledzy i koleżanki potrafią skutecznie ją rozbudzić.
Z drugiej strony duma. Szczepionka tylko dla pięciolatków. Dla wtajemniczonych. Należę do klubu.
Parę dni wcześniej wspomniałam, że jesteśmy umówieni do pani doktor Agatki, na szczepienie i w czwartek syn nie pójdzie do przedszkola. -„A będzie mi pobierać krew?”- „Nie, nie będzie”.
Dzień przed szczepieniem, po południu przypomniałam synowi, że jutro nie idzie do przedszkola, bo jedziemy do pani doktor. Wieczorem, gdy już usypiał, nie przypominałam o tym, żeby spał spokojnie (tu cały czas odzywały się MOJE obawy, nie jego; musiałam mieć się na baczności, by ich dziecku nie zaszczepić).
Rano było dość czasu by się wyspać i wstać w dobrym humorze. Nigdzie się nie spieszyliśmy. Przypomniałam, że dziś idziemy do pani doktor, a nie do przedszkola. „Będzie pobierać krew?” – „Widzę, że obawiasz się pobierania krwi. Nie, nie będzie. Jedziemy na szczepienie, pani ukłuje w rękę, zaszczepi cię, żebyś nie chorował”. Czekałam, aż zapyta jak będzie to wyglądało. Uznałam, że wie, kiedy będzie dobry moment. Że zacznie rozmowę, gdy będzie na to gotowy. Jednocześnie obawiałam się, że nastąpi to tuż przed gabinetem, kiedy ani czasu, ani warunków na spokojne wyjaśnienia nie będzie. Pomyślałam, że ostatecznie porozmawiamy po drodze; musieliśmy dojechać autem do przychodni. Na szczęście okazało się, że intuicja mnie nie myliła. Opłaca się zaufać dziecku; ono wie, co dla niego dobre.

DSC_0480wm
Dotąd wszystko przebiegało jak trzeba. Postaraliśmy się o spokój, czas i przyjemną perspektywę. Dziewczynki babcia zabrała na spacer. Mogliśmy spokojnie ubrać się i wyjść. Po szczepieniu zajedziemy po ulubione rogaliki, a później przyjdzie do Tymka koleżanka.
Już w samochodzie młody stwierdza, że najpierw jedziemy po rogaliki, a później na szczepienie (aha, jednak się obawia…) „Wolałbyś najpierw po rogaliki… widzisz, tylko szczepienie mamy na 10.15 i nie możemy się spóźnić” – „A czy to będzie bolało?” – „Ukłułeś się kiedyś igłą od choinki?” – „Tak” – „To podobnie, pani psiknie Ci rękę octeniseptem, takim jak w domu, i ukłuje igłą, podobnie jakby to była igła z choinki; po to, żebyś nie chorował na paskudne choróbska” – „A jakie?” – „A to może spytamy panią doktor, co Ty na to?”
Młody zdjął buty przed gabinetem (proszę bardzo, jak sobie chce). Pielęgniarka troszkę protestowała („Może ktoś ukraść”). Tymek wcisnął je pod ławeczkę. Pozostawienie swobody tam, gdzie się da pomaga dziecku znieść przymus tam, gdzie konieczne – pomyślałam. Badanie zniósł świetnie. Spytaliśmy, przed jakimi chorobami chroni szczepionka, a pani doktor nam to wyjaśniła. Gdy pani pielęgniarka szczepiła Tymka, młody siedział u mnie na kolanach. Ukłucie nie zrobiło na nim żadnego wrażenia. Byłam bardzo dumna i szczęśliwa, że tak gładko to poszło. Zapytałam go, czy od razu umówimy się na kolejną wizytę, żeby zaszczepić się na inne groźne choroby. Nie było problemu. Tymek dostał 3 naklejki. O jednej zapomniał, więc sam wrócił po nią do gabinetu.
Udało się bez płaczu, podstępów czy przekupstwa. Nawet bez obietnic nagrody. Spokojnie, z szacunkiem do dziecka i godnością (nikt nie ucierpiał;)
Czy był plan B? Był. To jedna z tych sytuacji, gdy dopuszczam rozwiązanie siłowe, przytrzymanie dziecka, bo przecież ten zabieg musiał się odbyć dla jego dobra. Jestem dumna i szczęśliwa, że uniknęliśmy tego.

12 kroków towarzyszenia małemu pacjentowi na drodze do odznaki

Myśl codziennie. Myśl perspektywicznie. Poświęć czas na znalezienie dobrego specjalisty, który szanuje dzieci i któremu zaufasz. Nigdy nie strasz męża dziecka lekarzem, zastrzykami, dentystą. Oswajaj czytając książeczki i uważając na to, jak o swoich wizytach u lekarzy w obecności dziecka mówisz Ty i inne osoby. Gdy dziecko robi Ci zastrzyk „na niby”, nie wrzeszcz jak opętany.

DSC_0504wm
Uważaj na słowa, swoje i innych; czasem trzeba kogoś kopnąć w kostkę, gdy zaczyna mówić (np. „A czy on wie, dokąd jedzie? Co taki wesoły, przecież do dentysty…”). Nawet niewinne „dentysta nie jest straszny, nie ma się czego bać” może nieźle nastraszyć dziecko, które nie miało dotąd żadnych uprzedzeń.

Wspomnij wcześniej, że jesteście umówieni do lekarza/dentysty/na pobranie krwi. Zrób to w dobrym momencie, gdy jesteś spokojna, a dziecko ma dobry humor. Wspomnij, ale jeśli dziecko nie dopytuje, nie mów o tym co chwila (jeśli dotąd nie miało obaw, nabierze ich jeśli zobaczy, że wciąż o tym mówisz).

Gdy dziecko dopytuje, słuchaj uważnie i odpowiadaj na tyle, na ile chce wiedzieć (jesteś rodzicem, na pewno to wyczujesz). To jak ze wszystkimi trudnymi pytaniami. Odpowiadaj stopniowo, zgodnie z dalszymi pytaniami dziecka, dotąd, dokąd drąży (lepiej dla Was obojga, jeśli masz przemyślane odpowiedzi).

Korzystaj z dostępnych bajek i książeczek, w których bohater przeżywa podobną sytuację. Wspólnie zbadajcie misia (jego spokój da dziecku sygnał, że nie jest to groźne i bolesne;)
Wytłumacz dziecku, po co ten zabieg (szczepienie, badanie) tak, by widziało w nim sens (dzieci rozumieją więcej niż sądzimy).

Jeżeli dziecko ma już za sobą podobny zabieg, możesz przypomnieć w pozytywnych słowach, jak to przebiegało.
Opowiadaj prawdę i tylko prawdę. Gdy pyta czy boli, nie ściemniaj, że nic a nic. Np.: „Zaboli, ale bardzo krótko”. (Możesz ten ból do czegoś porównać, jeśli masz odpowiedni pomysł). W żadnym razie nie kłam; dziecko oszukane długo ci nie zaufa.

Odczytuj i nazywaj emocje: „Widzę, że się trochę obawiasz” zamiast: „Nie bój się” i „Nie ma się czego bać”. Ale: nie wmawiaj dziecku swoich uczuć (może się wcale nie boi, ale zacznie, więc uważaj na nadinterpretację).

Pamiętaj, że nie chodzi o to, by zagłuszyć uczucia dziecka (ma prawo bać się, płakać), ale by swoją obecnością i zrozumieniem pomóc mu przejść przez trudny moment.

Zapewniaj o swoim wsparciu: „Będę przy Tobie”, „Możesz siąść u mnie na kolanach”. Pamiętaj, że masz prawo towarzyszyć małemu pacjentowi przy zabiegach. Nie daj się wygonić.

Zaplanuj dzień tak, by obyło się bez pośpiechu i po nieprzyjemnościach była miła perspektywa. Dzięki niej dziecko uświadomi sobie, że ból nie potrwa długo; będzie w stanie wyjść myślami poza chwilę, której może się obawiać.

Trzymaj swoje emocje na wodzy. Zachowanie dziecka może być irytujące. Oddychaj głęboko i licz do 10:)

Nie daj zepsuć wypracowanego efektu komuś życzliwemu w poczekalni („O jaki zuch, szczepienia się nie boi” ) czy groźnej pielęgniarce („proszę mocno trzymać, żeby się nie wiercił; mogę skaleczyć!”)

P.S. Wiem, że są  plasterki EMLA, znieczulające skórę, ale się nie wypowiem, bo nie znam…

Podziel się

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pasztet dla niemowlaka; pasztet dla dziecka; domowa vegeta pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution prezent dla dwulatka; prezent na 2 urodziny rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku