Gdyby bocian przyniósł mi jeszcze jedno zawiniątko… czyli o mocy dotyku

birth-961805_1920

Dotyk to zmysł, który rozwija się jako pierwszy. Już w drugim miesiącu ciąży kilkunastomilimetrowe dziecko jest wrażliwe na bodźce w okolicach ust i nosa. Usta, język i opuszki palców pozostają najbardziej wrażliwe przez kilka pierwszych miesięcy po urodzeniu. W tym okresie rozwoju do mózgu dziecka informacje docierają najłatwiej za pośrednictwem dotyku (swoją drogą, nieprzypadkowo zmysł ten powstał z tego samego listka zarodkowego co układ nerwowy). Dotyk to również zmysł najbardziej rozległy: obejmuje niemal całą powierzchnię ciała.

Poprzez przytulanie, głaskanie, a czasem nagłe podniesienie przekazujemy niemowlęciu najwięcej informacji i uczuć: tych przyjemnych, jak bliskość i bezpieczeństwo ale i nieprzyjemnych, jak strach czy niepewność. Dzięki wrażeniom dotykowym dowiaduje się ono także, gdzie kończy się „ja” a zaczyna „nie-ja”, czyli reszta świata. Dotyk ma ogromne znaczenie dla rozwoju również dlatego, że ułatwia uwalnianie hormonów odpowiedzialnych m.in. za wzrost i ufność. Dzieci przytulane nie tylko lepiej rosną, ale też są bardziej przywiązane do rodzica (ze wzajemnością), mają wyższe poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. To inwestycja na całe ich przyszłe życie, rozpoczynająca się z chwilą narodzin.

Nowo narodzone niemowlę, które nie wymaga nagłych procedur medycznych, nie może trafić lepiej niż na brzuch i piersi mamy. Pierwszy, niezakłócony zbędnymi czynnościami kontakt skóra do skóry daje mnóstwo korzyści zarówno dziecku jak i jego mamie. Pisałam już o tym choćby w artykule o „naturalnej cesarce” – tutaj:

Natychmiastowy (w chwilę po urodzeniu) lub wczesny kontakt skóra do skóry sprzyja przede wszystkim tworzeniu więzi oraz karmieniu piersią. Jest ono dwukrotnie częściej kontynuowane u dzieci w wieku 3-6 miesięcy, jeżeli ten wczesny kontakt nastąpił w porównaniu z dziećmi, którym go zabrakło. Kontakt skóra do skóry niesie ze sobą także szereg innych korzyści dla matki i dziecka. Temperatura ciała,  tętno i oddech noworodka wyrównują się. Ciało mamy, którego ciepłota samoistnie podnosi się w momencie położenia na nim dziecka, ogrzewa co najmniej tak skutecznie jak inkubator. Stres związany z przyjściem na świat ulega redukcji. Skóra noworodka jest kolonizowana przez bakterie matki,  dzięki czemu wzrasta odporność na szczepy szpitalne. Wyzwalane dzięki kontaktowi „skóra do skóry” hormony zmniejszają krwawienie matki,  pomagają macicy obkurczyć się i wspomagają laktację. Mają ogromny wpływ na samopoczucie po porodzie i gotowość do odpowiadania na sygnały płynące ze strony dziecka oraz poczucie rodzicielskich kompetencji.

Ten nieprzerwany kontakt skóra do skóry powinien trwać minimum dwie godziny po porodzie. Ale jego moc się wówczas nie kończy. Wiedzą o tym rodzice wcześniaków, którzy w wielu oddziałach zachęcani są do „kangurowania” swoich dzieci. Dzięki temu maluchy dojrzewają i zdrowieją szybciej. Nie jest przesadą stwierdzenie, że bezpośredni kontakt z rodzicami w wielu przypadkach ratuje im życie.

Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, zobaczcie ten film o mamie, która chciała przytulić na pożegnanie swoje dziecko – jedno z bliźniąt, które nie przeżyło porodu:

When One of Her Twins Was Born Dead, She Asked to Hold Him. 2 Hours Later… Unbelievable.

Niesamowite, prawda? Dziś doceniam wartość dotyku i kontaktu skóra do skóry, ale… gdy rodziły się moje dzieci, niestety byłam w tym temacie zielona! Cała trójka (sześć lat temu syn, a cztery lata później córki), z racji wcześniactwa, trafiła na oddziały intensywnej terapii. Odwiedzając dzieci pielęgnowałam je, głaskałam po główkach i karmiłam piersią. Nigdy jednak nikt nie podpowiedział mi, by rozpakować je z betów i goluteńkie przytulać do swego ciała. Dziś domagają się tego same: uwielbiają rozbierać się i przytulać. Teraz wartość kontaktu skóra do skóry jest dla mnie oczywista, ale jeszcze dwa lata temu nie była. Jak to możliwe? Nie mam pojęcia. Nie mam do nikogo pretensji, do siebie też nie. Człowiek uczy się przecież całe życie, a maluchy rosną zdrowo. Ale wiem, że gdyby bocian przyniósł mi jeszcze jedno zawiniątko, rozpakowałabym je aż do pieluchy i przytulała tak ile wlezie – nie tylko w pierwszych dniach życia;)

Choć wraz z wiekiem doceniamy dotyk coraz mniej, większe zaufanie pokładając we wzroku i słuchu, nadal ten właśnie zmysł pozostaje podstawowym sposobem poznawania świata i komunikowania się z otoczeniem. Spójrz na to w ten sposób: gdy ktoś bliski wyjedzie, zwykle możesz rozmawiać z nim przez telefon i widzieć się na ekranie komputera. A jednak wolałbyś spotkać się bezpośrednio. To dotyk (jak pokazują badania) pozostaje najdoskonalszym nośnikiem emocji i, niepostrzeżenie, wywiera na nas wciąż ogromny wpływ. Niedobór bodźców dotykowych powoduje zakłócenia funkcjonowania psychicznego i ruchowego – bez względu na wiek człowieka! Zastanów się, ile razy w ciągu ostatniej godziny dotykałeś samego siebie: mam tu na myśli przeczesywanie włosów, drapanie rąk czy masowanie skroni. Twój organizm domaga się dotyku, szczególnie w chwilach zmęczenia lub podenerwowania.

Dotyk sprzyja tworzeniu i utrzymaniu bliskich relacji między ludźmi – to nic nowego ani zaskakującego. Naukowcy tłumaczą niezwykłe działanie dotyku tym, że serdeczny kontakt poprzez ten zmysł obniża działanie hormonów stresu, zaś wzmacnia działanie oksytocyny, odpowiedzialnej za przywiązanie i ufność. Ludzie instynktownie przytulają się nawzajem czy poklepują po ramieniu. Pewnie dlatego również częsty dotyk sprzyja dobrej współpracy. Badacze zaobserwowali to analizując mecze NBA. Drużyny, których gracze dotykają się częściej w trakcie treningów, uzyskują lepsze wyniki. Ciekawe, czy wiedzą o tym nasi zawodnicy?

Inne słynne eksperymenty dowiodły też, że oceniamy lepiej bibliotekarzy, którzy (nawet niepostrzeżenie) mieli z nami kontakt poprzez dotyk. Kelnerki dostają większe napiwki od klientów, których dotknęły. Prośba o pomoc ma większą szansę na pozytywną odpowiedź, jeśli jest poparta choć lekkim muśnięciem. Zostawiamy więcej pieniędzy w sklepach, w których ekspedientki obdarzyły nas dotykiem. Uważajcie na te sztuczki;) Dotyk ma wielką moc!

 

Podziel się
  • http://wymagajace.pl Magdalena Komsta

    Oj tak, jak sobie pomyślę, że w szpitalu po urodzeniu dziecko ciągle było w siedmiu warstwach ubrań i rożku zamiast golutkie na mamie.. To se ne vrati, ale warto uświadamiać innych 🙂

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Ano właśnie.Gdybym wiedziała wówczas co wiem dziś…no ale trudno. Ale może inne mamy skorzystają, bo przecież nikt nie zabroni:) Z opowieści mamy wiem,że dawniej nie można było własnego dziecka nawet rozpakować w szpitalu!

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie bliźniaków; bliźniaki na piersi karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zabawne dialogi; dzieci mówią; ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku