Dlaczego szczepimy nasze dzieci…

…choć to ryzykowne, drogie i nieetyczne.

DSC_0504wm
Temat szczepień, obok cesarek na życzenie, mleka modyfikowanego i danonków jest głównym tematem zagorzałych dyskusji mam w sieci. A gdyby rozmowy te przenieść na plac zabaw, kto wie, może nawet polałaby się krew. I mimo, że temat jest mocno kontrowersyjny, czuję potrzebę (podobnie jak pozostałe internetowe matki;), zabrać w nim głos.

Tak, szczepię nasze dzieci. Mimo, że – tak, słyszałam o:
1. niepożądanych odczynach poszczepiennych (w tym o autyzmie i – brr- „krzyku mózgowym”);
2. osłabieniu odporności szczepionkami;
3. tym, że szczepienie nie chroni w 100%;
4. tym, że firmy farmaceutyczne na nas żerują;
5. tym, że lekarze czerpią profity od firm farmaceutycznych i dlatego nas mordują szczepieniami;
6. trującej rtęci w składzie;
7. tym, że choroby, na które szczepimy, dawno wymarły;
8. tym, że można uodpornić dziecko bez tego całego ryzyka;
9. tym, że szczepionki produkuje się z zamordowanych płodów.

No, to dlaczego?
1. Dlatego, że wolę zaryzykować wszystkie te okropności (i choć są naprawdę okropne, to ryzyko ich wystąpienia jest bardzo małe), by zminimalizować ryzyko ciężkiej choroby lub nawet śmierci dziecka. Pomijając trudne pytanie, czy lepszy jest autyzm czy polio, dochodzimy do źródeł tego pierwszego. Nie są one dotąd poznane. I jeśli nawet szczepienia do wystąpienia autyzmu się przyczyniają, to nie sądzę, by mogły go wywołać – raczej przyspieszyć (jak katalizator) wystąpienie objawów u dziecka, które ma ku temu predyspozycje. Załóżmy jednak, że raz na kilkaset tysięcy szczepień wystąpi takie powikłanie. Mimo wszystko, zyski z zabezpieczenia dziecka przed innymi chorobami – w mojej ocenie -przeważają.
Do innych groźnie brzmiących „NOPów”, którymi straszą „Internety”, należy tzw. „płacz (krzyk) mózgowy”. Pierwszy raz usłyszałam o nim podczas praktyk studenckich, w szpitalu. Objaw ten dotyczył dziewczyny po wypadku komunikacyjnym, z poważnie uszkodzonym mózgiem. „Krzyk mózgowy”, świadczący o poważnym organicznym uszkodzeniu układu nerwowego to co innego niż „nieutulony płacz” lub wybudzanie się dziecka z krzykiem, a z tymi właśnie często bywa mylony.
I jeszcze taka refleksja: czy gdyby wynaleziono szczepionkę przeciwko nowotworom, obarczoną (jak wszystkie inne) ryzykiem powikłań, zaszczepiłbyś dziecko? Ja bym się nie zastanawiała. Podobnie było, gdy wynaleziono szczepionkę przeciwko gruźlicy. Nikt się nie zastanawiał.
Warto pamiętać, że ryzyko niepożądanych odczynów minimalizuje się szczepiąc wyłącznie dzieci w pełni zdrowe. Jeśli masz co do tego wątpliwości, możesz odłożyć szczepienie do czasu pełnego wyzdrowienia lub skonsultować się z innym zaufanym lekarzem.
Być może niektóre dzieci są szczególnie narażone na niepożądane odczyny i powinny być szczepione szczególnie ostrożnie. Kto wie, czy w przyszłości nie będzie możliwe odpowiednie wczesne rozpoznanie tego rodzaju nadwrażliwości i jej zapobieganie?
2. Nie sądzę, by odpowiednio zaplanowane szczepienia osłabiały odporność, a zdecydowanie podnoszą ją w odniesieniu do chorób, przed którymi mają chronić.
3. Owszem, szczepienie nie chroni w 100%, zawsze znajdzie się organizm odporny na szczepionkę lub wyjątkowo zjadliwy szczep choroby. Ryzyko jednak ogranicza się do tych kilku procent. To duża szansa, że ochronię dziecko.
4. Firmy farmaceutyczne, co oczywiste, mają swój interes w tym, by sprzedawać wyprodukowane przez siebie towary. Nie sądzicie chyba jednak, by kilkadziesiąt lat temu, gdy firmy owe w Polsce nie zarabiały na siebie, lecz były państwowe, ktoś namawiał do szczepień w celu zrobienia interesu, bo niby jakiego? A jednak dzieci były szczepione.
5. Tak, mnie też denerwuje to, że szkolenie lekarzy w dużym stopniu jest sponsorowane przez producentów wyrobów medycznych. Nie przekonuje mnie jednak argument, iż moja Pani Doktor zaprasza mnie z dziećmi na trujące szczepienie po to, by dzięki temu lecieć na Seszele.
6. Rtęć, owszem, znajduje się w składzie niektórych szczepionek, ale bardzo nielicznych. Zawsze przed zaszczepieniem dziecka możesz sprawdzić ulotkę w Internecie lub poprosić o nią lekarza. Skład może się zmieniać i niektóre produkty pierwotnie konserwowane rtęcią dziś już jej nie zawierają. Dlatego zawsze, gdy ktoś podsyła Ci artykuł o groźnych szczepionkach, sprawdź, z którego roku pochodzą zawarte w nim dane. Najpopularniejszy wykład o szczepionkach pochodzi z roku 2008 i wiele (może dzięki niemu?) się od tamtej pory zmieniło.
7. Tak, to prawda, że choroby, przeciwko którym szczepimy wymierają. Tak ma być. Dlatego mało osób choruje dziś na gruźlicę (nawet ci niezaszczepieni nie mają za bardzo się od kogo zarazić). Mało osób choruje na odrę. I jeśli w tym roku w Polsce było to około 10 osób, to nie chciałabym, by moje (jeszcze) niezaszczepione dzieci spotkały się z którąkolwiek z nich. Tak samo jak nie chcieliby tego rodzice dzieci, które nie mogą być zaszczepione z powodu ważnych przeciwwskazań. Choroby, przeciw którym szczepimy wymierają, ale chętnie wracają gdy z tego rezygnujemy.
8. Wiem, że na odporność dzieci wpływa styl życia, dieta i aktywność fizyczna, jednak one same nie są w stanie uchronić przed groźnymi chorobami w stopniu takim, jak szczepienia.
9. To hasło wywołuje ciarki na moich (i pewnie nie tylko moich) plecach. Owszem, niektóre szczepionki są produkowane z użyciem linii komórkowych wyprowadzonych z ciał dzieci, które straciły życie na drodze starannie przygotowanych aborcji. Do tych szczepionek zalicza się MMR i Priorix. Tylko one dopuszczone są do obrotu w Polsce, przez co nie ma alternatywy dla osób chcących uodpornić dziecko przeciwko odrze, śwince i różyczce, a jednocześnie odczuwających moralny sprzeciw wobec pochodzenia tych preparatów.
Tematem szczepionek zajmowała się Stolica Apostolska stwierdzając, że ważne racje usprawiedliwiają użycie tych produktów (pozyskanych w sposób niegodny) przy jednoczesnej konieczności wyrażenia sprzeciwu i żądania dostępności innych rodzajów szczepionek.
Jeżeli Ty także wolałbyś szczepić dzieci preparatami wyprodukowanymi w sposób niebudzący wątpliwości etycznych zachęcam Cię do podpisania petycji w tej sprawie tutaj.

Pytanie nie powinno brzmieć: czy szczepić, ale jak to robić, by było bezpiecznie? Pozostaje mi ufać, że podawane preparaty są najlepszymi z możliwych, a kalendarz szczepień jest dobrze przemyślany i będzie dostosowany do każdego z moich dzieci przez rozsądnego pediatrę.

Żywię również nadzieję, że polskie dzieci będą wkrótce bezpłatnie szczepione najlepszymi (a nie najtańszymi) preparatami, pozyskanymi w sposób, który nie budzi wątpliwości natury moralnej.

Podziel się
  • http://kamatocy.blogspot.com/ Kamatocy

    Szczepiłam córkę, szczepię i synka. Uważam, że dobrze robię.

  • Ola Okrojek

    Ja też jestem za i też tym naskrobałam co nieco 🙂

    http://jednojajowefajerwerki.blogspot.com/2015/02/zaszczepieni.html

  • Grażyna.

    Ja nie zaszczepiłam na odrę najstarszego dziecka;sugestia zakaźniczki, że dziecko jak małe to powinno przechorować choroby wieku dziecięcego.Nie chorował .dziś ma 40lat a ja jeszcze czasami myślę jaki przebieg miałaby ta choroba?

    • http://www.elementarzmamy.pl/ Izabela

      Prawdopodobnie da się zaszczepić dorosłego przeciw odrze/śwince/różyczce, ale musi chcieć:)

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebanalny prezent; prezent dla babci; prezent dla dziadka niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zapiekanka z cukinii; obiad z cukinii; cukinia na kanapki ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku