Bezlitosna kwestia czasu

doctor-840127_1920

Druga cesarka minęła mi bardzo szybko. W ostatniej chwili, za namową lekarzy, zdecydowałam się na znieczulenie ogólne. Ledwie zamknęłam oczy, już zostałam wybudzona. Dwie godziny na sali poporodowej również minęły nie wiem kiedy. Był przy mnie Tomek, była Mama. Na chwilkę kolejno położna przyniosła dziewczynki, po czym zabrała je na „dogrzanie”. Całe i zdrowe, razem ważyły prawie 5 kilo. Nie zmartwiłam się zbyt tym, że na jakiś czas będziemy rozdzielone. One – wcześniaki, ja – zmęczona po operacji, obolała. Dziwnie obojętna, senna, słaba. Zupełnie inaczej niż po pierwszym cięciu. „To pewnie przez tą narkozę”, pomyślałam.

W nocy przyszła położna, muszę wstać. Czuję, że nie dam rady, ale ona się upiera. Mdleję. Przybiega kolejna położna, za nią lekarz. Naciskają mi na brzuch, wymieniają cewnik, zlecają jakieś badania. Mam wrażenie, że reszta nocy mija im na nerwowych rozmowach, zaglądaniu do mnie, pobieraniu krwi. „Po prostu jestem odwodniona i wykończona. Hormony mi spadły, dlatego nie mam siły wstać. Popadam w depresję, poza tym jestem zdrowa”, uspokoiłam się w myślach. To samo wmawiam medykom. Od rana jest ich u mnie mnóstwo. Każdy kolejny kręci głową, dotyka mojego brzucha, robi zmartwioną minę i zleca kolejne analizy. Pompują we mnie rozmaite płyny, zamawiają krew. Chyba tylko ja nie wyczuwam powagi sytuacji. Błogosławione mechanizmy obronne, bez was umarłabym ze strachu!

Równo dobę po cięciu sprawa wyjaśnia się podczas USG. Krwawię do wewnątrz. Uff! Wiemy już co mi jest, pozostaje to naprawić. Czekając na operację łapię tą paskudną myśl: „A co jeśli się nie uda? Osierocę trójkę dzieci?” Pierwszy raz tak naprawdę martwię się o swoje życie. Na szczęście tylko przez chwilę, bo dalej nic nie pamiętam. Ominęły mnie nerwy z powodu pękniętego worka z krwią, konsultacje specjalistów nad moim otwartym brzuchem, cerowanie sama nie wiem czego. Obudziłam się wśród plątaniny kabli i drenów. Czułam się prawie jak nowo narodzona. Kilka dni później (bo jednak taka nowo narodzona nie byłam) zaczęłam na dobre opiekować się dziećmi, karmić je i przewijać. Dwa tygodnie później długo wyczekiwany wypis ze szpitala zakończył moją tęsknotę za synem i w końcu nasza rodzina znów była w komplecie, w naszym domu.

Dzisiaj tego nie rozpamiętuję. Nigdy nie miałam też do nikogo żalu o to, co się stało. „Statystyki muszą się zgadzać, raz na ileś dochodzi do powikłań”, mówiłam. Mam szczęście, że tak to się właśnie skończyło. Nasza rodzina znów była w komplecie, w naszym domu.

Kasia też jest w domu, z mężem i pięciomiesięczną córeczką. Julka przyszła na świat 10 kwietnia poprzez cesarskie cięcie. Dziewczyny nie cieszyły się jednak sobą długo. W wyniku powikłań u Kasi doszło do niedotlenienia. Młoda mama nie odzyskała przytomności. Nie odzyskała przytomności aż do dziś.

Rodzina Kasi ma nadzieję, że to tylko kwestia czasu. „W imieniu mojej kochanej siostry, w imieniu jej córeczki, męża oraz najbliższej rodziny proszę Was o pomoc. Duchową i finansową, bo każda, nawet najmniejsza, to tak bardzo potrzebna iskra dla naszej nadziei” – pisze jej brat na portalu „Zrzutka”, gdzie zbiera środki na dalszą rehabilitację (link tutaj).

Więcej informacji o Kasi i zbiórce uzyskasz na profilu „Obudźmy Kasię” – tutaj.

Teraz życzę tego szczęścia Kasi i jej rodzinie.

Zdjęcie główne pochodzi z Pixabay.com

Podziel się
  • http://wymagajace.pl Magdalena Komsta

    Poryczałam się 🙁

  • Tommi

    nawet teraz jak o tym czytam widzę spokój…zazdroszczę ci go. Ja pierwszy raz w życiu myślałem, że oszaleję z nerwów. Dzięki Bogu sytuację udało się opanować! Naprawdę dzięki Bogu

  • kolorki

    Przeszłam…. powikłania po cesarce, kolejną operację, tym razem ratującą moje życie, też nie miałam pretensji, a był ewidentny błąd lekarza, chciałam tylko jak najszybciej stamtąd wyjść, brrrrr

Polub Elementarz

Hurra chcesz mnie polubić
Hurra chcesz mnie polubić
INSTAGRAM

Chmurka

adaptacja do przedszkola Baleron białoruski z szynkowara; karkówka z szynkowara bank mleka; mleko matczyne; Salma Hayek karmi piersią; karmienie czyjegoś dziecka bezdech bicie dzieci blendowanie chłopiec bawi się lalkami; co robić z dzieckiem czworaczki z Bydgoszczy; czworaczki; pomoc dla czworaczków czytanie dziecku; jak zachęcić do czytania domowa mielonka tyrolska; mielonka z szynkowara etykietowanie dziecka; rola ojca w życiu dziecka gotowanie dla niemowlaka instagram jak skutecznie i bezpoleśnie popełnić samobójstwo; jak się zabić; jak odebrać sobie życie jak wykąpać bliźniaki jak wyrwać mleczaka jak zwiększyć szansę na bliźniaki karmienie bliźniaków; bliźniaki na piersi karmienie piersią trojaczków; karmienie tandemowe; jak karmić trojaczki kolka niemowlęca; sposoby na kolkę; sab simplex; biały szum najtrudniejsze w wychowaniu bliźniąt narodziny niebezpieczne środki czystości; naturalne środki czyszczące odpieluchowanie bliźniąt; nocne odpieluchowanie; nauka korzystania z nocnika pierwsza zupka Polisport Wallaby Evolution rozszerzanie diety Rummikub; gra rodzinna; fajna planszówka Sala Zabaw w Lublinie; wyniki konkursu samobadanie piersi; samobadanie jąder; gra wstępna śmierć w nagrzanym samochodzie spanie z dzieckiem; współspanie; dzielenie snu; bliskość w nocy strzykawka talk-show; prawda w mediach; najpopularniejszy talk-show tort usypianie przedszkolaka wagon Step2; dla bliźniąt; wózek dla bliźniaków warzywa na balkonie; kreatywne zabawy ekologiczne weleda Wielkanoc współspanie bliźnięta zabawki do kąpieli; Lilliputz; Wężowa wyspa; Fisher Price; Hot Wheels; Przyjaciele z wanny zabawne dialogi; dzieci mówią; ziemniaczki pieczone po żydowsku; ziemniaki po żydowsku